Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

W oparach absurdu

włącz .

Na nowoczesnym, zbudowany za prawie miliard zł z kasy miasta i państwa stadionie odbywa się mecz inaugurujący nowy sezon krajowej ekstraklasy. Piłkarze walczą zawzięcie, ale trybuny mogące pomieścić 40 tysięcy osób są kompletnie puste. Za to obok stadionu gromadzi się wielka grupa kibiców oglądających na telebimie transmisję tego samego meczu, żywo dopingujących. Czy można sobie wyobrazić większy absurd?

Taką scenę, z której z pewnością dumny byłby sam Sławomir Mrożek, prawdopodobnie będzie można oglądać przy ulicy Bułgarskiej już w niedzielę. Warto przyjść, nawet jeżeli ktoś nie interesuje się futbolem, bo to socjologiczny i polityczny fenomen. Kto wie, czy niedługo nie tylko w Polsce głośno będzie o tym wydarzeniu i jego głównym sprawcy – wielkopolskim wojewodzie Piotrze Florku oraz o jego mocodawcach. Z pewnością człowiek ten przejdzie do historii, ale wątpliwe, czy będzie z tego dumny.

Zbiorowe oglądanie transmisji przed stadionem organizuje Stowarzyszenie Kibiców Lecha Poznań. Z telebimu będzie można korzystać dzięki generalnemu sponsorowi Lecha, chętnie współpracującemu z kibicami legalnemu bukmacherowi – firmie STS. Nie wszystko jednak zostało zapięte na ostatni guzik. Potrzeba jeszcze zgody właściciela sygnału telewizyjnego na publiczne odtwarzanie meczu. Decyzja stacji telewizyjnej miała zapaść we wtorek do końca dnia. Kibice są dobrej myśli. Stosowny wniosek w tej sprawie złożył klub, oficjalnie poparła go spółka Ekstraklasa SA.

Chcąc zorganizować zgromadzenie publiczne, trzeba je zgłosić w Urzędzie Miasta najwcześniej 30 dni, najpóźniej 3 dni przed wydarzeniem. Dokumenty zostały złożone w magistracie we wtorkowe przedpołudnie, a więc w ustawowym terminie. – Jeżeli zgody na transmisję meczu nie będzie, wtedy zwoje zgłoszenie wycofam. Nie mogliśmy czekać, by nie przekroczyć terminu – informuje Radosław Majchrzak ze SKLP, pełniący rolę przewodniczącego tego zgromadzenia.

Brakiem możliwości oglądania meczu oburzeni są zasłużeni piłkarze, działacze, trenerzy Lecha. To osoby wielokrotnie nagradzane, dekorowane ważnymi odznaczeniami. Pan Andrzej Karbowiak, jeden z najstarszych byłych graczy Kolejorza, zapowiedział wyprawę do wojewody i przekonanie go, że nie ma racji. – Najpierw chciałem rozmawiać w tej sprawie z władzami klubu. Byłem, nikogo nie zastałem. Przyjdę ponownie jeszcze raz w tym tygodniu, wcześniej umówię się telefonicznie – zapowiada zasłużony piłkarz i trener.

Władze Lecha zorganizowały debatę na temat kibicowania po poznańsku. Wśród zaproszonych gości znalazło się m.in. kilkunastu dziennikarzy, dwóch przedstawicieli SKLP. Zapowiada się jednak debata o kibicowaniu bez udziału kibiców. Zrezygnowali twierdząc, że o tym wydarzeniu dowiedzieli się niemal w ostatniej chwili. O przebiegu spotkania będzie można się dowiedzieć po opublikowaniu relacji przez klubowe media.