Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Kibice Lecha stawiają ultimatum

włącz .

Stowarzyszenie Kibiców Lecha Poznań zwraca się do właściciela Lecha Jacka Rutkowskiego o pilne spotkanie. Dopóki ono nie nastąpi, zawiesza wszelkie działania na linii kibice-klub. Dotyczy to obecności na trybunach, a także akcji „Muzeum Lecha Poznań”. Jak nieoficjalnie wiadomo, Jacek Rutkowski jest w Poznaniu, uczestniczy w posiedzeniu Amiki, ma też spotkać się z zarządem Lecha. Czy znajdzie czas i motywację, by spotkać się z przedstawicielami kibiców?

Rozwiązanie, którym najchętniej posłużyłby się właściciel Lecha, to przeczekanie, uspokojenie emocji, udzielenia poparcia trenerowi Skorży i zarządowi klubu. Tym razem jednak ten numer nie przejdzie. Sprawy zaszły tak daleko, że nawet zmiana trenera może być niewystarczająca. Na kibiców, niezależnie od tego, kto prowadzi pierwszą drużynę, co jakiś czas spadają klęski. Przeżywają blamaż ukochanego klubu za blamażem i wydają się być jedynymi osobami, które tym się przejmują. Zarząd klubu nigdy nie podejmuje radykalnych kroków, nie stara się zapobiegać kolejnym kompromitacjom. Nie można wykluczyć, że Jacek Rutkowski będzie miał wybór: wycofanie się z klubu, na którego mecze kibice przestaną chodzić, albo powołanie zarządu składającego się nie z amatorów, ale osób zawodowo związanych z futbolem.

Oto pełna treść listu kibiców do właściciela Lecha:

Szanowny Panie.

Wielokrotnie pokazywaliśmy, że w trudnych momentach nie chowamy głowy w piasek, że jesteśmy z Kolejorzem na dobre i na złe. Wspieraliśmy zawodników głośnym dopingiem w meczach domowych i wyjazdowych, choć wyniki nie wpływały korzystanie na zaangażowanie. Robiliśmy swoje obserwując, jak wyludnia się stadion, jak Lech Poznań tworzy historię najgorszego Mistrza Polski w dziejach krajowej piłki. Zawodnikom, sztabowi trenerskiemu i osobom zarządzającym klubem daliśmy czas na poprawę sytuacji. Niestety nie został on przez nich wykorzystany. 

Dla wielu z nas kibicowanie Kolejorzowi to pasja, styl bycia, ważna część naszego życia. Nie potrafimy więc obojętnie przejść wokół tego, co dzieje się w Lechu. 
Chcielibyśmy dowiedzieć się, czy wbrew medialnym donosom, właściciel klubu, podobnie jak kibice, jest zainteresowany Lechem Poznań. Dlatego prosimy o spotkanie, którego celem jest odpowiedź na zasadnicze pytanie: Jaki ma Pan plan wyjścia z obecnego kryzysu? Chcielibyśmy go poznać i odnieść się do niego. Chcielibyśmy, aby spróbował Pan przekonać kibiców Kolejorza do tego planu, ale też szerszej, miejmy nadzieję skorygowanej strategii funkcjonowania KKS Lech Poznań.

 Lech to MY, dlatego nie dopuszczamy możliwości bojkotu meczów z przyczyn stricte sportowych. Chcemy pomóc klubowi wyjść z kryzysu, który w naszym odczuciu objął niestety cały KKS. Wierzymy, że jedynie wspólne działania mogą być efektywne. Jednak podjęcie ich nie będzie możliwe bez uzyskania odpowiedzi na powyższe pytanie, bez rozmowy z Panem.  Dlatego do czasu szybkiego spotkania, w co wierzymy, zawieszamy wszelkie działania na linii klub-kibice. Dotyczy to również akcji “Muzeum Lecha” oraz naszej obecności na trybunach.

 Sytuacja bieżąca w klubie to nie tylko ujma na ambicji kibiców i sympatyków Kolejorza, to również poważny cios w budżet KKS Lech Poznań. Czas na istotne zmiany organizacyjne, zanim będzie za późno. Czas na konkretne decyzje i działania. Tu i teraz, wykorzystując blisko dwutygodniową przerwę w rozgrywkach związaną z meczami Reprezentacji Polski.  

  

Z poważaniem
Radosław Majchrzak 

Prezes Stowarzyszenia Kibiców Lecha Poznań