Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Nazywano go tańczącym piłkarzem

włącz .

Tadeusz Polka w barwach Kolejorza (wtedy KPW) zadebiutował jako 17-latek w meczu przeciwko Legii. Legii Poznań, bo funkcjonował tu klub o takiej nazwie. Ten przebojowy, szybki skrzydłowy nazywał się naprawdę Pełka, jednak podczas okupacji zmienił nazwisko na Polka. I tak już zostało.

Debiutował wiosną 1938 roku. Do gry w dębieckiej drużynie nakłonił go kierownik sekcji piłki nożnej Stanisław Trygalski. Trener juniorów Laszlo Marcai i seniorów Andrzej Klemens Pawlak widzieli w Tadeuszu Polce napastnika, stąd jego kolejne występy w linii napadu obok takich asów, jak Edmund Białas, czy Stanisław Atlasiński.
Kiedy się wydawało, że grający trener KPW ma skompletowany skład w walce o mistrzostwo okręgu, z zespołu niespodziewanie ubył Tadeusz Polka. Od roku 1939, przez niespełna ten jakże pamiętny rok reprezentował barwy HCP. Kiedy wybuchła wojna w konspiracyjnych pojedynkach Tadeusz Polka grał w dębieckiej jedenastce.
Po okupacji znalazł miejsce w podstawowym składzie Kolejorza, którego kapitanem został wybrany Antoni Skowroński, tak wspominający tamten okres: – Trenerem, a w zasadzie szefem od najważniejszych spraw był Franciszek Bródka. Nie przebierał w składzie, bo miał zawodników, którym zaufał. W bramce albo stawiał na Konrada Tomiaka, albo na Henryka Skromnego. W obronie prym wiódł Mieczysław Tarka, który po mojej kontuzji przejął obowiązki kapitana. Feliks Baltes, Ryszard Wojciechowski i ja zabezpieczaliśmy tyły. W środku grali Kazimierz Matuszak, Stefan Marciniak, Stefan Preja, bardziej z przodu Tadeusz Polka, Stanisław Atlasiński, a najbardziej z przodu Teodor Anioła i Edmund Białas. O Tadeuszu Polce i Stanisławie Atlasińskim oraz o mającym wejść do podstawowej drużyny Florianie Wojciechowskim mówiłem zdrobniale „delikatesiki”. Po pierwsze z wyglądu byli delikatni, jakby specjalnie wyszukani, a technika piłkarska, jaką posiadali wystawiała im najwyższe świadectwo umiejętności.
Tadeusz Polka w roku 1947 walnie przyczynił się do awansu piłkarzy KKS do ekstraklasy. W zespole prowadzonym przez Franciszka Bródkę wystąpił we wszystkich szesnastu pojedynkach. Strzelał gole w meczu rekordowo wygranym 13:0 nad bytomskimi Szombierkami. Awans do najwyższej klasy rozgrywkowej wywalczyła kadra następujących zawodników: Konrad Tomiak, Leon Toliński, Mieczysław Gołębiowski – bramkarze, Ryszard Wojciechowski, Mieczysław Tarka, Feliks Baltes, Zygfryd Słoma, Stefan Marciniak, Antoni Boetcher – obrońcy, Kazimierz Matuszak, Stanisław Atlasiński, Bronisław Wiśniewski, Kazimierz Bednarek, Tadeusz Polka, Edmund Białas, Florian Wojciechowski, Teodor Anioła, Stefan Preja i w jednym pojedynku z golem na koncie, w roli napastnika późniejszy etatowy obrońca Władysław Sobkowiak.
Tadeusz Polka zdobywał ważne bramki dla swego zespołu. Wszystkie zresztą są ważne, bo cieszą kibiców, a tych na mecze Kolejorza chodziły całe rzesze. W pojedynkach z Widzewem Łódź, warszawską Polonią, Wisłą Kraków, derbowym z Wartą, czy stołeczną Legią „tańczący” piłkarz – „delikatesik” zdobywał gole w spotkaniach, które dawały cenne punkty zespołowi Franciszka Bródki, w sezonie 1948 roku. Na Stadionie Wojska Polskiego przy ulicy Łazienkowskiej w Warszawie Tadeusz Polka 24 października tegoż roku doznał złamania nogi. W marcu kolejnego sezonu, w zespole prowadzonym z ławki trenerskiej przez Antoniego Boetchera zagrał po stosunkowo krótkim okresie przerwy, w bojach przeciwko chorzowskiemu AKS i krakowskiej Wiśle, ale skutki kontuzji odezwały się ponownie. W końcówce rundy wystąpił jeszcze przeciwko ŁKS Łódź. Wspólnie z kolegami wywalczył brązowe medale Mistrzostw Polski, by rok później ze skromnym dorobkiem jednego rozegranego meczu powtórzyć sukces sprzed roku.
W sezonie 1951, kiedy doszedł do pełni sił, w jesiennych meczach znalazł uznanie w oczach trenera Mieczysława Balcera, który zastąpił szkoleniowy duet Franciszek Bródka-Antoni Boetcher. W pojedynkach z Cracovią, Ruchem Chorzów, Arkonią Szczecin, Garbarnią Kraków pokonywał bramkarzy przeciwnych zespołów, walnie przyczyniając się do zwycięstw zespołu spod znaku lokomotywy. 2 listopada 1952 roku ostatni raz przywdział koszulkę dębieckiego piłkarza, a było to w ligowej grze przeciwko Ruchowi Chorzów. Po zakończeniu kariery w roli futbolisty zaczął szkolić piłkarzy wielkopolskich klubów: Wrześni, Jarocina, Konina. Od 1964 roku zajął się szkoleniem najmłodszych piłkarzy w poznańskim Lechu. Wszedł w skład rady trenerów KKS Lech Poznań.
Tadeusz Polka urodził się 19.05. 1921 r. w Opalenicy, zm. 11.09. 1993 r. w Poznaniu. Dekada występów w barwach Kolejorza. Drugi taki okres w roli szkoleniowca. Bardzo dobry piłkarz, taki sam trener. Prywatnie skromny, zrównoważony człowiek, którego siłą był spokój. Zasłużona bez wątpienia dla Lecha postać.


Maciej Markiewicz