Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Kolejowi cykliści

włącz .

Sekcja kolarska Kolejowego Przysposobienia Wojskowego powstała w 1936 roku. W tym czasie w Poznaniu wśród cyklistów prym wiedli zawodnicy HCP oraz Stomilu. Niekwestionowanym liderem kolarzy-kolejarzy zrzeszonych w KPW był Jan Kluj. W roku powstania sekcji kolarskiej w Kolejorzu sięgnął w szosowych zawodach najwyższej krajowej rangi po brązowy medal mistrzostw Polski! Wspólnie z klubowym kolegą Marianem Ritterem zostali powołani do drużyny reprezentującej nasz kraj w prestiżowym Międzynarodowym Wyścigu Kolarzy Warszawa-Berlin.

 

ZYGFRYD SŁOMA. LEGENDA DUMNEGO LECHA

włącz .

W okresie przedwojennym na poznańskim Dębcu, w jednej z kamienic przy ulicy Wspólnej, pod numerem trzynastym mieszkali państwo Maria i Piotr Słomowie. Mieli trzech synów. najstarszego Feliksa, średniego Zygfryda i najmłodszego Stanisława. Drugi z nich przejawiał największe zainteresowanie sportem, największe umiejętności. Urodzony 28 października 1927 roku, przez najbliższych i kolegów nazywany Zygusiem, pierwsze piłkarskie kroki stawiał na osiedlowym boisku zwanym „Osadą”, usytuowanym między rodzinnym domem a pobliskimi terenami, z których widać było ulicę Rolną i Tokarską. Wojna zabrała w odległe strony rodziców chłopców. Pani Maria Słomowa umiera 20 kwietnia 1944 roku w Oświęcimiu, a jej mąż Piotr rok później szczęśliwie wraca z Dachau do Poznania, do domu przy Wspólnej.

Niebiesko-biali z laskami

włącz .

Wielosekcyjny KKS Lech Poznań był szczególnie silny w grach zespołowych. Tą, która oprócz piłki nożnej i koszykówki przetrwała najdłużej, był hokej na trawie, sport popularny głównie w Wielkopolsce.

Po meczu gramy drugi mecz

włącz .

Nie tylko w Poznaniu, ale w całej Polsce spotkania piłkarskie niemal zawsze rozgrywano w niedzielne południa, czasami już o godzinie 11. Po ostatnim gwizdku sędziego nie kończyły się związane z meczem emocje. Piłkarze i kibice Lecha „grali” kolejne spotkanie, w gronie kolegów lub rodziny, przy piwku lub czymś mocniejszym, przy słodkościach i lemoniadzie.

Więcej artykułów…