Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

images/tab_icons/lech_poznan.png

Bezcenne zwycięstwo w Lubinie

włącz .

Lech w dalszym ciągu na czele ligowej tabeli. Po bardzo ciężkim i wyrównanym meczu, w którym po zdobyciu gola desperacko bronił się przed atakami Zagłębia Lubin, odniósł zwycięstwo. Zadecydował początek drugiej połowy, gdy jedyny raz w tym meczu Kolejorz atakował i udało mu się przeprowadzić piękną akcję zakończoną celnym strzałem Gytkjaera. Tym razem sędzia był po stronie lidera. Darował Gumnemu faul na drugą żółtą kartkę.

Zmarł Andrzej Karbowiak

włącz .

Odszedł w wieku 81 lat, po krótkiej chorobie. Był doskonałym, nieustępliwym obrońcą, jednym z najlepszych w dziejach klubu. Twardą grę często przypłacał kontuzjami nie kojarzącymi się z futbolem – złamanym nosem, pękniętymi łukami brwiowymi. Grał w czasach Zygfryda Słomy, Władysława Sobkowiaka, Henryka Pietrzaka, w późniejszych latach Jana Kaczmarka.

Pokolenia z Kolejorzem

włącz .

Niezwykłe spotkanie zorganizował Lech Poznań, zapraszając byłych piłkarzy, działaczy. Do Ułan Browaru przyszło kilkadziesiąt osób w różnym wieku. Najstarsi byli Henrykowie – Wróbel i Pietrzak – grający w Kolejorzu w latach sześćdziesiątych, koledzy z boiska Teodora Anioły. Najmłodsze pokolenie Lecha reprezentowali m.in. Bartosz Ślusarski, Waldemar Przysiuda, Błażej Telichowski.

Kibice poniosą Lecha do zwycięstwa w Lubinie?

włącz .

Lech wyspecjalizował się w pokonywaniu drużyn triumfujących nad Legią. Rozprawił się z Jagiellonią, Górnikiem, Wisłą. Tydzień temu przy Łazienkowskiej wygrało Zagłębie. W piątek podejmie Lecha. To dla Kolejorza dobry prognostyk. Niewiele więcej za nim przemawia, bo przeciwnik to solidna ekipa. Jednak Kolejorz wygrać zwyczajnie musi, jeśli ma zdobyć mistrzostwo.

Pożegnaliśmy „Lulusia”

włącz .

Wielu kibiców Lecha, byłych i obecnych piłkarzy uczestniczyło we wtorkowym pogrzebie Henryka Zakrzewicza. Nie zabrakło władz klubu, trenera Nenada Bjelicy, kilku jego podopiecznych, ludzi Kolejorza, przyjaciół Zmarłego. Odszedł człowiek, który jak nikt inny miał Lecha w sercu. Był blisko klubu zawsze, gdy świetnie mu się powodziło i w czasach, gdy wiodło mu się dużo gorzej.