Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

images/tab_icons/lech_poznan.png

Amaral wszedł na boisko i Lech awansował

włącz .

Jak po grudzie szło Kolejorzowi w Głogowie, w spotkaniu pierwszej rundy Pucharu Polski. Miał przed sobą jeden z najsłabszych zespołów pierwszoligowych, a walczył z nim jak równy z równym. Dopiero wejście w końcówce na boisko Amarala, piłkarza z innej bajki, przyniosło groźne akcje, mistrzowskie asysty i dwie bramki. Mogło ich paść nawet więcej, szanse mieli także wychowankowie. Kolejorz zaczął grać dobrze i swobodnie dopiero po uzyskaniu prowadzenia. Wcześniej był sparaliżowany odpowiedzialnością, bo odpadnięcie uznane by zostało za kompromitację.

Puchar Polski. Lech zagra w Głogowie

włącz .

Z meczu na mecz topnieją szanse Lecha na czołowe miejsce w lidze dające możliwość gry w europejskich pucharach. Łatwiej powinno być w Pucharze Polski, gdzie wystarczy wygrać kilka spotkań, by dostać się do finału. W pierwszej rundzie Lech wylosował pierwszoligowego Chrobrego. Mecz odbędzie się we wtorek w Głogowie.

Jak nie dać się przechytrzyć Jagiellonii?

włącz .

Zespół z Białegostoku znany jest z umiejętności wyprowadzania kontr. Niejeden mecz wygrał w ten sposób, także w Poznaniu, gdzie w ostatnich latach radzi sobie zadziwiająco łatwo. Natomiast Lech gra ofensywnie, atakuje wieloma zawodnikami, którzy nie zawsze wystarczająco szybko przechodzą do defensywy. Nietrudno przewidzieć, jak to się może skończyć.

Darko poprowadzi Lecha do zwycięstwa?

włącz .

Postawa Lecha w dużym stopniu zależy od gry dwóch zawodników linii środkowej: Pedro Tiby i Darko Jevticia. O ile jednak Portugalczyk prezentuje równą, wysoką formę, w każdym meczu jest główną postacią swej drużyny, to Darko potrafi rozegrać spotkanie genialne, strzela ważne gole i stwarza dobre sytuacje kolegom, ale zdarza mu się kompletnie zawieść. Jak zagra przeciwko Jagiellonii?

Ślamazarny w ataku, nieskoordynowany w obronie Lech znów przegrał

włącz .

W grze Kolejorza w Gdańsku nie było widać myśli taktycznej. Wprost przeciwnie. Grał tak, jak chcieli gospodarze. Popełniał błędy w obronie, atakował nieporadnie, schematycznie. Celne strzały oddawał dopiero w końcówce. Jedynego gola zdobył dzięki przebłyskowi klasy Amarala i Gytkjaera. Przegrał 1:2, bo był słabszy.