Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

images/tab_icons/lech_poznan.png

Piłka na smutno

włącz .

W andrzejkowy wieczór przy ulicy Bułgarskiej ujrzeliśmy niewesoły obraz polskiej piłki. Kto miał pecha tam być nie może się dziwić, że polskie kluby ośmieszają się w europejskich rozgrywkach a reprezentacja pikuje w rankingu FIFA i jest wyprzedzana przez kolejne egzotyczne „potęgi”. Światowy futbol idzie do przodu, poziom się wyrównuje. Futbolowe potęgi wznoszą się na wyżyny, a najsłabsi robią wszystko, by dołączyć przynajmniej do średniaków. I tylko Polska pozostaje poza konkurencją. Widać u nas wszystko oprócz postępu.

Przybywa "przestępstw"? Pozamykajmy stadiony!

włącz .

Kibicowskie derby Łodzi, gościnie rozegrane na obiektach bydgoskiego Zawiszy, posłużyły policji i politykom do manipulowania faktami i tworzenia atmosfery wielkiego zagrożenia. Komendant główny policji napisał list do wszystkich zainteresowanych, w którym opisuje odbywający się na stadionach dramat i proponuje zakazać zorganizowanym grupom kibiców wyjazdów na mecze ekstraklasy. Jego apel, jak było do przewidzenia, spotkał się ze zrozumieniem i poparciem nowego ministra sportu. Prezes Zbigniew Boniek odrzucił ten pomysł.

Od ściany do ściany

włącz .

Emocje w piłce są tak duże, że nie interesują nas stany pośrednie. Albo jest doskonale, wręcz cudownie, albo przeżywamy traumę. Wystarczyła dramatycznie słaba postawa Lecha w pierwszej połowie meczu z Górnikiem, by okrzyknąć piłkarzy i trenera nieudacznikami, żądać głów i piętnowania żywym żelazem. Po meczu z Cracovią słyszymy zachwyty nad mądrą i skuteczną grą, udaną realizacją przemyślanego planu taktycznego. Prawda jest taka, że ani w jednym przypadku nie było najgorzej, ani w drugim najlepiej.

"Rzut okiem" - na kadrę

włącz .

rzut_okiem02.jpg

Po przegranych eliminacjach do Brazylii w narodzie zawrzało. Domagano się zmian w naszej piłce i – tradycyjnie już – głowy trenera. Tu jednak żądanie było dość stonowane w porównaniu do tego dotyczącego głowy trenera Smudy po klęsce na Euro. Fornalik nie zalazł kibicom tak bardzo za skórę jak jego poprzednik. Żądania zmian w polskiej piłce dość szybko się rozmyły i rozpoczęła się debata nad kandydaturą nowego selekcjonera reprezentacji.

W matni

włącz .

Trener Mariusz Rumak przekonał się na własnej skórze, jak trudnym kawałkiem chleba jest trenerski fach. Byłoby mu o wiele łatwiej, gdyby prowadził drużynę z obcego miasta, a nie w środowisku, w którym jako szkoleniowiec się narodził. Mocne słowa, wysłuchiwane od ludzi bliskich, bolą przecież szczególnie. W piłce nożnej rządzą emocje, nikt się z nikim nie patyczkuje, łatwo zostać idolem tłumów, a jeszcze łatwiej wrogiem publicznym numer jeden. Do tego trzeba się przyzwyczaić. Kto jest nadmiernie podatny na krytykę, daleko w tym fachu nie zajedzie, zwłaszcza gdy pierwsze kroki stawia w klubie traktowanym jako własny.