Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

images/tab_icons/lech_poznan.png

Analiza: Na co stać Lecha w tym sezonie?

włącz .

To miało wyglądać zupełnie inaczej. Wzmocniony personalnie, korzystający z wysokiego współczynnika klubowego UEFA, a więc rozstawiany w kolejnych rundach eliminacyjnych Ligi Europy Lech miał grać w niej długo, być może nawet do wiosny i zarabiać pieniądze, a przy tym łatwo radzić sobie w lidze. Tymczasem osłabiona kontuzjami, pokazująca katastrofalny futbol drużyna dała się ograć litewskiemu kopciuszkowi, straciła mnóstwo punktów w lidze. Czy obecnego Lecha stać na sukcesy, czy też skazany jest na rolę ligowego średniaka?

Po meczu z Zawiszą: jest lepiej, do szczęścia daleko

włącz .

Tabela ligowa tak się ułożyła, że Lechowi wystarczyło pokonać Zawiszę, by przemieścić się aż o sześć pozycji. Kolejorz ciągle nie gra dobrze, ale nic nie zostało stracone. Liga jest słaba, każdy traci punkty, do końca rozgrywek bardzo daleko. Gdyby nie przypadkowa strata gola w końcowych minutach meczu z Cracovią i gdyby udało się nie przegrać w Krakowie, co nie było zadaniem nadmiernie trudnym, Lech byłby teraz liderem. Z pewnością byłby to najsłabszy lider od lat.

Odwilży nie będzie

włącz .

Jeszcze niedawno nowelizacja restrykcyjnej ustawy o ochronie imprez masowych wydawała się realna. Zależało na tym nowym władzom Polskiego Związku Piłki Nożnej, pozytywnie na ten temat wypowiadali się politycy, także policja była zainteresowana uwolnieniem się od obowiązku jałowego ścigania sprawców odpalania rac. Jak wiadomo, zamiast zająć się wykrywaniem prawdziwych przestępstw, kryminalni mnóstwo sił i środków poświęcają na działania psujące im jakże ważną statystykę wykrywalności. Ostatnio zamiast o złagodzeniu przepisów mówi się o dokręceniu śruby, a zwolennikom twardych rozwiązań poważnych argumentów dostarczyła sprawa poznańskiego transparentu.

 

Czekamy na prawdziwego Lecha

włącz .

Czy po meczu w Niecieczy możemy więcej niż do tej pory powiedzieć na temat formy piłkarzy Lecha? Nie bardzo. Tylko jedno nie ulega wątpliwości. To ciągle nie jest drużyna mocniejsza od tej, co wiosną zdobyła wicemistrzostwo kraju. Założenia władz klubu były inne. Zespół miał być personalnie silniejszy i bardzo dobrze przygotowany do rozgrywek. Tymczasem czołowy polski klub znalazł się w takiej sytuacji, że nawet brak klęski we wstępnej fazie Pucharu Polski jest powodem do satysfakcji. Przyznajmy jednak otwarcie, że gdyby w pierwszej połowie meczu w Niecieczy przeciwnik zdobył gola, nastroje przy Bułgarskiej mogłyby być jeszcze podlejsze niż po pożegnaniu się z Europą.

Ekstraklasa pełna tajemnic

włącz .

Analiza

Lepiej źle zacząć rozgrywki, ale szybko dojść do równowagi niż wystartować jak rakieta, ale dostać niespodziewanej zadyszki, a potem zgubić formę na finiszu. W polskiej lidze żadne rozstrzygnięcie nie będzie sensacją, każdy słabeusz, skazany z góry na degradację, może pokonać faworyta rozgrywek. Lech wreszcie wygrał, ale trzeba przyznać, że nie spotkał się z mocnym rywalem, a jakość gry wicemistrza Polski ciągle budzi poważny niepokój. Nadzieją dla trenera i piłkarzy są dłuższe przerwy między meczami i perspektywa stopniowego powrotu do zdrowia ważnych zawodników.