Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

images/tab_icons/lech_poznan.png

Piłkarze i kibice triumfują. Czy to początek budowy Wielkiego Lecha?

włącz .

Nie ma co ukrywać – nie wierzyłem w ten sukces, nie wierzyłem w tę drużynę. Byłem wśród tych rozgoryczonych kolejnymi niepowodzeniami, którzy z potrzeby serca krytykują klub, z którym się utożsamiają. Trudno zresztą było o racjonalne przesłanki przemawiające za tak nieprawdopodobną metamorfozą. Dopiero pod koniec sezonu można było odnieść wrażenie, że klub pozbył się swych zagubionych, stłamszonych piłkarzy i zastąpił ich innymi.

Trzy mecze do celu

włącz .

Mecz wyjazdowy z Lechią uznany został za najtrudniejszą próbę Lecha w drodze po tytuł. Łatwo nie było, ale udało się wygrać dzięki umiejętnościom i taktyce, co dziwić nie może, ale i odporności na stres, mentalności zwycięzców. Wydaje się, że taki Lech nie może nie odnieść sukcesu. Zalecam jednak ostrożność. Tak wiele razy przeżywaliśmy w tym sezonie rozczarowania, że kto wie, czy najgorsze z nich nie jest dopiero przed nami.

Lech na ligowym szczycie. Oby do końca sezonu

włącz .

Mistrzostwo Polski jest tak bliskie, że wielkim grzechem byłoby zmarnować szansę być może niepowtarzalną, a z pewnością największą od pięciu lat. Najbliższe tygodnie mogą wyznaczyć drogę rozwoju Lecha w kolejnych sezonach, zapoczątkować budowę potęgi, doszczętnie skompromitować uprawianą przez klub politykę ostrożności, eufemistycznie zwaną równoważeniem budżetu. Przy odrobinie szczęścia i opanowaniu drżenia nóg nasi piłkarze wywalczą to, co jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się nieosiągalne.

Mecz sezonu w Gdańsku. Lech wytrzyma ciśnienie?

włącz .

Nie jakość drużyny i klasa jej piłkarzy decyduje, czy łatwo ją pokonać. Dla Lecha niektóre zespoły nie są wygodne, a z innymi, mimo iż mają w składzie bardzo dobrych piłkarzy, radzi sobie lepiej. Przewidywalny, idący bez opamiętania do przodu Śląsk nie ma gorszych zawodników niż Jagiellonia, ale to z nią, dobrze ustawioną taktycznie, Lech sobie nie poradził. Mocna personalnie Lechia Gdańsk nie bawi się w piłkarskie szachy. Lech potrafi do wykorzystać?

Drugie miejsce? Pora z tym skończyć!

włącz .

Od kilku lat Lech nie wygrał ani jednego meczu o wysoką stawkę. Ostatnie trofeum zdobył w 2010 roku. Stać go było tylko na zajęcie drugiego miejsca w lidze. Kiedy awansował do finału Pucharu Polski i rozegrał świetną pierwszą połowę, w drugiej „popłynął” i wszystko przepadło. Jak jeszcze długo będziemy czekać na wywalczenie czegokolwiek wartościowego? Czy kiedykolwiek dostrzeżemy u naszych piłkarzy mentalność zwycięzców?