Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

images/tab_icons/lech_poznan.png

Różne sposoby prowadzenia klubu. Co przyniesie sukces?

włącz .

Większość komentatorów nie ma wątpliwości: o mistrzostwo Polski powalczą Lech i Legia. Kilka klubów spróbuje pomieszać im szyki, włączyć się do rywalizacji, wszak w sporcie wszystko jest możliwe, ale szanse na sukces mają znacznie mniejsze. Zmagania będą krótkie. Już w maju przekonamy się, który sposób prowadzenia klubu jest lepszy.

Paradoksy Lecha Poznań

włącz .

Dopiero w trakcie rozgrywek przekonamy się, czy Lech z początku 2018 roku jest lepszy od tego z końca 2017. Jeżeli cokolwiek radykalnie się zmieni, to na pewno nie skład osobowy zespołu. O tym, czy drużyna będzie wygrywać na wyjazdach, pozbędzie się ofensywnej bezradności, marazmu, jaki paraliżował ją przez wiele jesiennych tygodni, zadecyduje to wszystko, co zostało wypracowane w Turcji.

Zmiany w Lechu. Uzupełnią czy wzmocnią?

włącz .

Nie wiemy, jakich ofensywnych piłkarzy Lech pozyska zimą, wiemy natomiast, kto w jego barwach wiosną nie zagra. Denis Rakels spróbuje nawiązać do czasów, gdy jako gracz Cracovii był gwiazdą ekstraklasy i przeniesie się pod Wawel. Ligę zmieni też Nicki Bille Nielsen. Paweł Tomczyk nie wróci do Lecha, klub nie skróci jego wypożyczenia do Podbeskidzia.

Nadzieja umiera ostatnia

włącz .

Rok temu zimowa praca przełożyła się na doskonały start Lecha w rozgrywkach. Wygrywał i wygrywał, aż przyszła zadyszka i dobre wyniki pozostały wspomnieniem. Finisz był rozczarowujący, na pociechę pozostał start w Lidze Europy, choć długo się tym nie nacieszyliśmy. W ekipie Kolejorza, trenującej w Turcji, panuje optymizm. Za kilka tygodni przekonamy się, czy nie na wyrost – czy zimowe treningi i uzupełnienie składu zmienią jakość drużyny.

Powiało optymizmem, ale zmiany są niebędne

włącz .

Trudno w to uwierzyć. Przez kilka miesięcy grali fatalnie, męczyli siebie i tych, co muszą na to patrzeć, zniechęcili do siebie najwierniejszych nawet fanów, nie potrafili wygrać na wyjeździe od sierpnia do grudnia, frajersko roztrwonili co najmniej kilkanaście punktów, a jednak zakończyli rok na podium. To jest możliwe tylko w jednej lidze. Tu żaden wynik nie będzie zaskoczeniem, słowo „sensacja” nie ma racji bytu. Żadna drużyna nie jest niezawodna.