Lider belgijskiej ekstraklasy, Royal Charleroi, będzie rywalem Lecha w czwartej, decydującej rundzie eliminacji do Ligi Europy. Mecz zostanie rozegrany na 20-tysięcznym, ale pustym stadionie w mieście znajdującym się w zachodniej Belgii.

W czwartek w Charleroi rozegrany został mecz trzeciej rundy między belgijską ekipą a serbskim Partizanem Belgrad. Charleroi uchodziło za zdecydowanego faworyta. I rzeczywiście, szybko zdobyło bramkę po rzucie różnym. Spotkanie okazało się jednak wyrównane, o awansie gospodarzy zadecydowała dogrywka, bo Serbowie wyrównali w drugiej połowie. Zwycięską, dającą awans bramkę w 107 minucie zdobył uderzeniem z rzutu wolnego Kaveh Rezai, pochodzący z Iranu 28-letni napastnik, najlepszy strzelec drużyny.

Lech rozegra mecz z Belgami 1 października. Godzina nie została jeszcze ustalona. Rewanżu nie będzie. Zwycięzca znajdzie się w fazie grupowej Ligi Europy z szansami zarobienia pieniędzy mniejszych niż w Lidze Mistrzów, ale i tak pozwalających uratować budżet niejednego klubu.

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter

Podobne

Brawo Lech! Taką grę chcemy oglądać!

Czy to prawdziwe przełamanie? Czy zawsze będziemy oglądać takiego Kolejorza? Bardzo byśmy chcieli. Miał słabe momenty, wciąż było widać nerwowość, ale i pojawiło się to,