Lech czeka na piłkarzy. Transfer w najbliższych godzinach

Piłkarze Kolejorza trenują dwa razy dziennie. W sobotę czeka ich gra wewnętrzna, a w poniedziałek, po dniu odpoczynku, jadą na obóz do Opalenicy. W środę rozegrają sparing, prawdopodobnie z Kickers Offenbach, a po trzech dniach mecz Pucharu Polski w Opolu.

W tym czasie klub pracuje nad poszerzeniem składu. Trener Dariusz Żuraw szczegółów nie zdradza podkreślając, że transfery lubią cieszę. Bywa, że przedwczesne ujawnienie nazwisk powoduje komplikacje. Nie kryje jednak, że do Lecha dołączą napastnik i bramkarz. W grę wchodzą także gracze na inne pozycje. Trzeba będzie uzupełnić skład po odejściu jednego, czy dwóch piłkarzy. Transfery te są już przygotowane.

Czy uda się nowych graczy pozyskać przed startem rozgrywek? Zdaniem trenera, w grę wchodzą nawet najbliższe godziny, w innych przypadkach dni, a w jeszcze innych może się to przedłużyć do tygodnia lub dłużej. – Ważne, że tym razem nie ma dużej rewolucji w składzie. Trzon zespołu pozostaje – mówi trener.

Tymoteusz Klupś i Joao Amaral wciąż są piłkarzami Lecha. Portugalczyk otrzymał dodatkowy tydzień wolnego, bo późno zakończył rozgrywki. Czy obaj będą grać w Lechu? – Sytuacja jest rozwojowa. Nie wiadomo, co się wydarzy – odpowiada trener. Thomas Rogne trenuje indywidualnie i czeka na zgodę lekarzy na dołączenie do drużyny.

Piłkarze, po odejściu z pierwszej drużyny Karola Bartkowiaka i Dariusza Skrzypczaka, pracują ze zmienionym sztabem szkoleniowym. Dlaczego trener postawił na tych, a nie innych asystentów? – Oni nie są anonimowi. Darek Dudka to wielokrotny reprezentant, z bogatą karierą zagraniczną. Doświadczenie trenerskie zbierał w akademii. Ma dobry kontakt z piłkarzami. Janusz Góra to też były reprezentant z międzynarodową karierą i ogromnym trenerskim doświadczeniem – odpowiada Dariusz Żuraw.

Jak zdradził, on i dyrektor sportowy, szukając asystentów, przejrzeli mnóstwo kandydatur. W ten sposób trafili na Janusza Górę, pracującego m.in. w Red Bull Salzburg słynącym ze szkolenia młodzieży. W tym czasie pierwszym trenerem był tam Marco Rose, były kolega z boiska Żurawia w Hanowerze, obecnie trener Borussii Moenchengladbach. – Wierzę, że Janusz Góra mocno rozwinie nasz sztab trenerski i zespół – twierdzi trener Lecha.

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter

Podobne

Lech wreszcie zwycięski

Tym razem blamażu nie było. Spokojna gra Lecha, neutralizowanie ataków Lechii, przetrwanie do przerwy, zadanie decydującego ciosu w końcówce. A co najważniejsze – dowiezienie prowadzenia

Przełamią się lub pogrążą

Od prawie dwóch miesięcy Lech nie odniósł w lidze zwycięstwa. Przed rozpoczęciem rozgrywek nikt by w taką serię nie uwierzył, wszak trener nie krył ambitnych

Poznańska specjalność

Warta idzie śladami Lecha. Przez 90 minut dzielnie walczyła z Rakowem w Bełchatowie, drużyną bez porównania lepszą, by stracić gola w samej końcówce, po rzucie