Kto zagra w Krakowie? Trener ma duży wybór

Przed dotychczasowymi meczami Lecha jedną z największych zagadek (głównie dla przeciwników) było wystawienie napastnika. W grę wchodzili Dawid Kownacki lub Marcin Robak. Trener Bjelica zwykle stawiał na tego młodszego, ale nigdy nie był to wybór oczywisty. Teraz zagadki nie będzie, bo lekko kontuzjowany Dawid na mecz z Wisłą nie pojechał, za to na innych pozycjach wątpliwości jest co nie miara.

Sztab szkoleniowy Wisły może tylko zgadywać, na wystawienie których defensorów zdecyduje się trener Lecha. Mało jest prawdopodobne, by w bramce nie stanął Matus Putnocky, a Jasmin Burić nie zagrał w szczecińskim rewanżu Pucharu Polski. Pewny jest też występ, i to prawdopodobnie w obu spotkaniach, Wołodymyra Kostewycza na lewej obronie. Na prawej w normalnej sytuacji zagrałby Tomasz Kędziora, ale ten młody zawodnik, kapitan reprezentacji do lat 21, w ostatnim tygodniu zaliczył w niej aż dwa występy. Nie wiemy, w jakiej jest dyspozycji. Jeśli Nenad Bjelica uzna, że zasługuje na odpoczynek, w jego miejsce wystawi Marcina Wasielewskiego.

Do obsadzenia dwóch miejsc na środku obrony kandydują Jan Bednarek, Lasse Nielsen i Maciej Wilusz. Gdyby nie wspomniane mecze reprezentacji młodzieżowej i udział w nich Bednarka, młody defensor byłby pewniakiem do gry. Teraz ma prawo odczuwać zmęczenie, więc prawdopodobnie trener nie będzie szafował jego siłami i postawi na dwóch pozostałych obrońców. Taki układ z pewnością napawa niepokojem tych kibiców Pogoni, którzy ciągle liczą na odrobienie trzybramkowej straty z pierwszego meczu półfinałowego Pucharu Polski. Kto nie zagra w Krakowie, będzie do dyspozycji trenera w Szczecinie (z „Kownasiem” na czele).

Łukasz Trałka znajduje się w tym roku w wysokiej formie. Nie tylko skutecznie przerywa akcje przeciwników, ale i stać go na kreatywność w ofensywie. To jego zagranie pozwoliło zdobyć jedynego gola w spotkaniu z Lechią. W tym sezonie fauluje rzadziej niż w poprzednich i dopiero teraz musi odcierpieć za żółte kartki, więc do Krakowa nie pojechał. Nie można jednak mówić o dramatycznym osłabieniu drużyny, bo równie dobrze potrafi zagrać Abdul Aziz Tetteh. Jego partnerem w środkowej strefie boiska będzie Maciej Gajos.

Przed nim, jako rozgrywający, z pewnością zagra Radosław Majewski. Wątpliwości dotyczą natomiast obsadzenia boków pomocy. Najbardziej jest prawdopodobne, że zagrają Szymon Pawłowski i Darko Jevtić. W odwodzie jest jeszcze Maciej Makuszewski, który jeżeli nie zagra w pierwszym składzie, to wejdzie na zmianę. Nie wiemy natomiast, kto w końcówce spotkania zluzuje Marcina Robaka. Być może trener da szansę, pierwszy raz od niepamiętnych czasów, Nicki’emu Bille. Może też postawić na szybkiego i przebojowego Pawła Tomczyka.

Udostępnij:

Podobne

Jerzy Kopa nie żyje

To był trener, którego zasługi dla Lecha trudno przecenić. Nie tylko osiągnął doskonałe wyniki sportowe, ale i miał ogromny wpływ na przyszłość klubu. To od

Entuzjazm na wagę złota

Lech dąży do zbudowania mocnej drużyny – tu nikt nie ma wątpliwości. Nie chce przespać decydującego momentu, gdy rozgrywa się mecze kluczowe. Nie wolno, wzorem

Nie wolno pozostać w blokach startowych

Czy warto przejmować się wynikami meczów sparingowych? Zawsze lepiej wygrać niż przegrać, ale nie to jest głównym celem takich gierek. Czy warto przejmować się jakością

Drugi sparing, druga porażka Lecha

Nie widać jeszcze ręki nowego trenera. Piłkarzom Kolejorza nie kleiła się gra w drugim letnim sparingu, w którym mierzyli się z Pogonią Szczecin. Nie tworzyli