Koszykarki Enea AZS przegrały ważny mecz

JAS-FBG Zagłębie to rywal poznanianek w walce o utrzymanie się w ekstraklasie, mecz miał więc dla obu drużyn wielkie znaczenie. Pierwsze spotkanie, w Sosnowcu zakończyło się bardzo wysokim zwycięstwem gospodyń. Od tamtego czasu Enea AZS poprawiła grę, wzmocniła się personalnie, miała na koncie więcej zwycięstw, więc można było liczyć na rewanż. Nic z tego, poznanianki mocno zawiodły i wyraźnie przegrały.


[widgetkit id=451]

Enea AZS w tym meczu nie prowadziła ani razu. Już początek należał do drużyny z Sosnowca, która zdobywała punkty, a gospodynie, wyraźnie sparaliżowane wagą tego meczu, długo nie potrafiły oddać celnego rzutu. Zagłębie Sosnowiec to drużyna bardziej doświadczona, z niemal samymi zawodniczkami zagranicznymi. Wychodziło im prawie wszystko, a akademiczkom prawie nic. Pudłowały w dobrych sytuacjach, w przeciwieństwie do sosnowiczanek nie ważyły się na rzuty za 3 punkty, fatalnie grały w defensywie.

Do przerwy Enea AZS przegrywała 18:46 i nic nie wskazywało na jej powrót do meczu. Trzecia kwarta dała taką nadzieję, ale potem wszystko wróciło do smutnej normy. Po meczu trener poznanianek Marek Lebiedziński stwierdził, że jego podopieczne rozegrały najgorszy mecz w sezonie. Szkoda, że stało się to akurat w tak ważnym momencie. Enea AZS Poznań – JAS FBG Zagłębie Sosnowiec 66:80 (13:23, 15:23, 24:17, 14:17).

Enea AZS: Davis 15, Rymarenko 12, Stejskalova 10, Niemojewska 7, Tunstull 6, Bednarczyk 6, Marciniak 6, Nowicka 2, Szloser 2, Woźniak 0, Parzeńska 0, Tyszkiewicz 0.

Udostępnij:

Podobne

Jerzy Kopa nie żyje

To był trener, którego zasługi dla Lecha trudno przecenić. Nie tylko osiągnął doskonałe wyniki sportowe, ale i miał ogromny wpływ na przyszłość klubu. To od

Entuzjazm na wagę złota

Lech dąży do zbudowania mocnej drużyny – tu nikt nie ma wątpliwości. Nie chce przespać decydującego momentu, gdy rozgrywa się mecze kluczowe. Nie wolno, wzorem

Nie wolno pozostać w blokach startowych

Czy warto przejmować się wynikami meczów sparingowych? Zawsze lepiej wygrać niż przegrać, ale nie to jest głównym celem takich gierek. Czy warto przejmować się jakością

Drugi sparing, druga porażka Lecha

Nie widać jeszcze ręki nowego trenera. Piłkarzom Kolejorza nie kleiła się gra w drugim letnim sparingu, w którym mierzyli się z Pogonią Szczecin. Nie tworzyli