Kolejorz ograł klub z Bundesligi

Słaba ostatnio, bo słaba, ale to zawsze Hertha Berlin, w dodatku grająca u siebie, we własnym ośrodku treningowym. Lech ją pokonał 4:2. Przeciwnik skorzystał z najlepszych swych piłkarzy, choć w przerwie trener Tayfun Korkut wymienił znaczną część swych zawodników. Dla Kolejorza była to najważniejsza próba przed zaczynającymi się za tydzień ligowymi rozgrywkami. Wydaje się, że jest do nich dobrze przygotowany.

Szkoda, że kibicom i dziennikarzom nie było dane obserwować tego spotkania. Na prośbę trenera Lecha zostało bowiem utajnione. Nie znamy więc przebiegu, składu, w jakim Lech wybiegł na boisko. Klubowe media poinformowały tylko, że dwa gole zdobył Amaral, a po jednym Kamiński i najlepszy w ostatnich spotkaniach napastnik Kolejorza – stoper Antonio Milić. Ze strony internetowej niemieckiego klubu dowiadujemy się więcej – bramki padały w następującej kolejności: Amaral (6.), 0:2 Kamiński (11.), 1:2 Darida (32.), 1:3 Amaral (rzut karny), (66.), 1:4 Milić (73.), 2:4 Gechter (80.)

Z mniej oficjalnych źródeł dowiadujemy się, że Maciej Skorża skorzystał z wszystkich swych piłkarzy, także kurujących się ostatnio i nadrabiających treningowe zaległości Ishaka i Ba Loua. Już w sobotę Lech rozegra jeszcze jeden sparing, na własnym obiekcie z Miedzią Legnica. Także tego meczu nie będzie można oglądać. Z pewnością trener skorzysta z tych graczy, którzy nie wystąpili w Berlinie lub pokazali się tam na boisku na krótko.

Udostępnij:

Podobne

Zwycięstwem uczcili mistrzowski tytuł

To był niecodzienny mecz. Szczelnie wypełnione trybuny, atmosfera wielkiego święta, poczucie wypełnionej misji. Piłkarze Lecha mogli zagrać na luzie, cieszyć się futbolem, choć nie wszystko