Klęska Kiboli w Witkowie

W przedostatniej kolejce rundy jesiennej ligi okręgowej Vitcovia Witkowo rozbiła Drużynę Wiary Lecha 5:0. Nikt się nie spodziewał, że najdalszy wyjazd Kiboli zakończy się takim pogromem. Wynik świadczy o wielkiej przewadze gospodarzy, ale wcale tak nie było. Już do przerwy prowadzili trzema bramkami po akcjach, które wcale nie musiały przynieść im sukcesu. Więcej było w nich przypadku niż finezji w wykonaniu Vitcovii.

Gospodarze, w szeregach których pokazał się w defensywie Waldemar Przysiuda, prezentowali futbol siermiężny, ograniczający się do biegania do dalekich podań. Już pierwsza ich akcja zakończyła się uderzeniem w poprzeczkę. Pierwsza bramka padła po dośrodkowaniu z rzutu rożnego na krótki słupek. Druga po strzale sprzed pola karnego. Trzecia z rzutu wolnego. Czwarta po wrzuceniu piłki z autu. Ostatnia po ewidentnym spalonym. Co gorsze, protestujący i zarzucający sędzinie z chorągiewką gapiostwo Tomasz Smura obejrzał czerwoną kartkę.

Udostępnij:

Podobne

Słabość Lecha nadzieją Luksemburczyków

Carlos Fangueiro, trener F91 Dudelange, nie ma złudzeń: Lech jest faworytem, nie ma co porównywać jakości piłkarzy obu zespołów i wysokości budżetów. Luksemburczycy nie przyjechali

Na transfery trener nie liczy

Pokonanie w dwumeczu mistrza Luksemburga da Lechowi awans do fazy grupowej Ligi Konferencji. Trzeba będzie łączyć występy w Europie z ekstraklasą. Trener John van den