Wiosenną część rozgrywek ekstraklasy Lech rozpocznie mocno osłabiony w stosunku do roku ubiegłego. W drużynie brakuje solidnej „dziesiątki” (Ramirez jeszcze grać nie może), klub walczący rzekomo o czołowe w lidze lokaty nie ma przed pierwszym meczem ani jednego prawego obrońcy. Niefrasobliwość i brak determinacji zarządu może zadziałać na korzyść takich piłkarzy, jak Juliusz Letniowski.

Zawodnika dotknął ogromny pech. Nie wybił się w Lechii Gdańsk, trafił do Bytovii Bytów. Tam wreszcie pokazał, na co go stać. Strzelał piękne gole, zwrócił na siebie uwagę klubów ekstraklasowych, w tym Lecha, który chciał mieć tego gracza u siebie, ale musiał o niego stoczyć bój z władzami Bytovii, narazić się na oskarżenia o nieuczciwość. Stronom dało się dojść do porozumienia. Młodemu (w kwietniu skończy 22 lata) piłkarzowi wydawało się, że przed nim wielka kariera. Nagle wszytko się posypało. Ciężka kontuzja spowodowała, że do dziś nie zadebiutował w ekstraklasie. Jesienią kilka trazy błysnął w rezerwach, dobrze wypadł w sparingach. Wrócił do zdrowia.

Lech stracił Jevticia (definitywnie) i Amarala (podobno tylko na pół roku). To najbardziej kreatywni zawodnicy dotychczasowej drużyny. Dopiero kilka dni przed startem rozgrywek pozyskał Daniego Ramireza, który jednak musi odcierpieć dyskwalifikację za nadmiar żółtych kartek. Trener ma więc przed meczem z Rakowem poważny problem – jak zestawić środkową linię? Dysponuje tylko zawodnikami młodymi. Filipowi Marchwińskiemu i Jakubowi Moderowi trochę jeszcze brakuje do klasy Jevticia, ale można im dać szansę gry.

Jesienią proporcje w zespole były potężnie zachwiane. Trener nie miał umiaru w kierowaniu wychowanków do pierwszego składu. Sięgał po nich nawet w sytuacji, gdy w ostatnich minutach kilku meczów trzeba było ratować wynik. Oczywiście kończyło się to fiaskiem, zespół tracił punkty, przegrywał przed własną widownią. Dariusz Żuraw naraził się na zarzuty ślepej realizacji wskazań zarządu – osłabiania zespołu tylko po to, by wypromować graczy, na których klub może zarobić.

Teraz trener nie ma wyjścia. Musi postawić na młodzież, bo nie ma nikogo innego. To niepowtarzalna szansa dla Juliusza Letniowskiego. Kiedy ma zadebiutować, jak nie teraz? O miejsce w składzie będzie trudniej, gdy do zespołu wejdzie Ramirez. Lech jest teraz dużo mniej groźny dla rywali niż jesienią, w ataku ma osamotnionego Gytkjaera. Gdyby Julkowi udał się debiut, przekonałby trenera, że warto na niego stawiać często. To piłkarz dobrze czujący się z piłką przy nodze, celnie podający, umiejętnie wykonujący stałe fragmenty. Przyszłość w Lechu należy do takich jak on.

Najbardziej prawdopodobny skład Lecha na mecz z Rakowem: Mickey van der Hart, Satka, Rogne, Crnomarković, Kostewycz, Muhar, Tiba, Jóźwiak, Moder (Marchwiński? Letniowski?), Puchacz, Gytkjaer.

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter

Podobne

Jubileusz Wielkopolski Komorniki

Derbowy mecz ligi okręgowej między Wielkopolską Komorniki a Orkanem Konarzewo był wydarzeniem szczególnym. Nie dość, że do Komornik przyjechał lider tabeli, to spotkanie to było

lech - warta

Europa na wyciągnięcie ręki

Drużyny z przeciętnych europejskich lig, zajmujące wysokie miejsce w tabeli, rzadko mają problemy z awansem do fazy grupowej Ligi Europy. Nasza tak zwana ekstraklasa jest

Lech pojedzie do Belgii

Lider belgijskiej ekstraklasy, Royal Charleroi, będzie rywalem Lecha w czwartej, decydującej rundzie eliminacji do Ligi Europy. Mecz zostanie rozegrany na 20-tysięcznym, ale pustym stadionie w