O tym transferze mówiło się od dawna. Czech Jan Sykora, 26-letni skrzydłowy, miał być pozyskany przez Lecha jako następca opuszczającego klub Kamila Jóźwiaka. Wychowanek Viktorii Pilzno podpisał 4-letni kontrakt zanim to się stało.

Grał w Slavii Praga. Przestał się mieścić w coraz mocniejszym składzie, przez półtora roku grał na wypożyczeniach w słabszych klubach – Slovanie Liberec i FK Jablonec. Swoje mocne strony widzi w szybkości, technice. Twierdzi, że sposób jego gry będzie odpowiedni dla taktyki Lecha. Podobnie uważa Tomasz Rząsa, dyrektor sportowy Lecha.

Nowy nabytek Kolejorza jest dziewięciokrotnym reprezentantem swego kraju. Jest też pierwszym Czechem, jaki będzie grał w poznańskim klubie. Jak twierdzi, nie może doczekać się gry na dużym stadionie, przy dopingu kibiców. Czeskie stadiony są dużo mniejsze. Największy z nich, Slavii, mieści ok. 20 tys. widzów.

Fot. lechpoznan.pl/Przemysław Szyszka

Udostępnij:

Podobne

Słabość Lecha nadzieją Luksemburczyków

Carlos Fangueiro, trener F91 Dudelange, nie ma złudzeń: Lech jest faworytem, nie ma co porównywać jakości piłkarzy obu zespołów i wysokości budżetów. Luksemburczycy nie przyjechali

Na transfery trener nie liczy

Pokonanie w dwumeczu mistrza Luksemburga da Lechowi awans do fazy grupowej Ligi Konferencji. Trzeba będzie łączyć występy w Europie z ekstraklasą. Trener John van den

W ślepej uliczce

Nic nie wskazuje, by John van den Brom miał odzyskać kontrolę nad drużyną. Jest mu coraz trudniej. Dostał drużynę zdekompletowaną, z obroną w stanie szczątkowym,