Jak rozmontować Pogoń?

Drużyna ze Szczecina straciła najmniej w lidze bramek – tylko 26. Ma bardzo dobrego chorwackiego bramkarza, który uratował jej wiele punktów. Lechowi strzelić bramkę jest dużo łatwiej. Chcąc w Poznaniu wygrać, Kolejorz prawdopodobnie będzie musiał oddać znaczniej więcej strzałów niż przeciwnik.

Dobra wiadomość jest taka, że do składu wraca Kamil Jóźwiak. Właśnie po nim można się spodziewać, że będzie siał zamieszanie w defensywnych szeregach Pogoni. Zwykle potrzebuje trochę czasu, by się rozkręcić, za to w drugiej połowie obrońcy mają coraz większe problemy, by za nim nadążyć.

Trener nie wykluczył, że wystawi obu swoich napastników – Gytkjaera i Żamaletdinowa. Każdy z nich jest groźny, złapali dobrą formę, co w przypadku Rosjanina jest dużym zaskoczeniem. Wydawało się, że spędzi jeszcze kilka tygodni w Poznaniu i wróci do Rosji. Przerwa w rozgrywkach posłużyła mu. Wcale nie jest pewne, że mecz z Pogonią zacznie na ławce rezerwowych. Gytkjaer, jak przyznał trener Dariusz Żuraw, nie ma jeszcze sił na rozegranie pełnego meczu.

Za nadmiar kartek dyskwalifikację musi odcierpieć Thomas Rogne. Zastąpi go Crnomarković. Nie wiadomo, czy na ławce rezerwowych Lecha będzie miał prawo zasiąść trener, którego sędzia Piotr Lasyk ukarał czerwoną kartką. Być może trener będzie jedynym widzem na trybunach poznańskiego stadionu. Jaka była przyczyna tak ostrej reakcji sędziego? Dariusz Żuraw, człowiek zrównoważony i spokojny, decyzją sędziego z Bytomia był zaskoczony.

Trener wysoko ocenia Pogoń, zwłaszcza jej defensywę i umiejętność wyprowadzania kontr. – To solidny, ciekawy zespół – mówi. Wszystko wskazuje, że Pogoń zastosuje taką samą taktykę, jak Legia w Poznaniu i jak Zagłębie w drugiej połowie, czyli wycofanie się na własną połowę i szukanie szybkich ataków. – Chciałbym się mylić, ale chyba tak ten mecz będzie wyglądał – mówi trener. Lech musi atakować, byle nie w sposób przewidywalny.

Trener Zagłębie Lubin stwierdził ostatnio, że Lech pokazuje najpiękniejszą piłkę w Polsce. Także komentatorzy podkreślają, że mecze z udziałem Kolejorza dobrze się ogląda. – Miło się to słyszy, ale ciągle potrzeba nam większej skuteczności. Dużo pracy przed nami – komentuje Dariusz Żuraw. Nie zgodził się ze zdaniem, że Tymoteusz Puchacz ma słabszy okres. Zapewnił, że w przyszłym sezonie Joao Amaral wróci do Poznania po zakończeniu sezonu.

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter

Podobne

Nie taki miał być początek ważnego sezonu

Te rozgrywki będą wyjątkowe. Przygotowujemy się do świętowania stulecia Lecha Poznań, a postępowanie władz klubu trudno zrozumieć. Prowadzą dziwną politykę, nie informują o swoich planach,

Trener Skorża wciąż wierzy w transfery

Kiedy zaczynały się przygotowania do nowego sezonu, trener Lecha zapowiadał wzmocnienie drużyny zawodnikami wysokiej klasy. Chciał ich mieć jak najwcześniej. Kiedy do pierwszego ligowego spotkania

Kibice Lecha na stadion się nie wybierają

Grupy kibicowskie Kolejorza opublikowały oświadczenie, w którym wyrażają dezaprobatę wobec władz klubu, głównie za brak dążenia do sukcesów, za brak transferów mimo pozyskiwania dużych kwot