Dzielna Warta zwyciężyła w Mielcu. Grając w dziesiątkę!

Zieloni grają lepiej na wyjazdach niż (teoretycznie) w domu. Może dlatego, że nie mają teraz własnego stadionu, muszą walczyć poza Poznaniem. Do tego pokazują wielki charakter, jak w Mielcu, gdzie ograli innego beniaminka, prowadzoną przez Dariusza Skrzypczaka Stal, i to mimo czerwonej kartki dla Spychały jeszcze w pierwszej połowie.

Nie było to porywające widowisko, ale trudno się dziwić, bo nie spotkały się czołowe ligowe drużyny. Raczej takie, które do końca będą walczyć o uniknięcie degradacji. Początek był wyrównany. Warta stosowała najprostsze środki, by szachować gospodarzy. Żelazna, twarda obrona, długie przerzuty do graczy na desancie, ewentualnie wyjścia do przodu skrzydłami. W tym elemencie najaktywniejszy był Kuzdra.

Prawdziwa walka zaczęła się, gdy Zielonym przyszło grać w osłabieniu, po wyrzuceniu z boiska, już pół godzinie, Spychały. Właśnie wtedy goście pokazali największy hart ducha. Nie dopuścili do przewagi Stali. Wprost przeciwnie, sami zaatakowali. W drugiej połowie mieli fantastyczną okazję, gdy Trałka, strzałem w stylu kung fu, obił poprzeczkę. Pod bramką gospodarzy powstało duże zamieszanie, sędziowie długo się zastanawiali, czy nie podyktować rzutu karnego. Stali się upiekło, ale i tak przegrała ten mecz.

Kiedy wydawało się, że nikt w tym meczu bramki nie strzeli, bo i niewiele było celnych uderzeń, sam na sam wyszedł Kuzimski. Zwiódł goniących go obrońców i posłał piłkę obok bramkarza do siatki dając Zielonym zwycięstwo. To był pierwszy ich i ostatni celny strzał w tym spotkaniu.

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter

Podobne

lech - warta

Z innego świata

Trudno byłoby nawet wymyślić tak bardzo różniące się, choć sąsiadujące ze sobą kluby. Jeden ma wszystko, by zostać potęgą na skalę nie tylko Polską, ale

Derby Poznania. Najpierw kurtuazja, potem walka

Poznań jest wyjątkowy. Tylko tu trenerzy miejscowych klubów, rywalizujących w tej samej lidze, mogą uczestniczyć we wspólnej konferencji prasowej i wypowiadać się o najbliższych przeciwnikach

Warta wypożyczyła młodego piłkarza

20-letni Maik Nawrocki jest młodzieżowym reprezentantem Polski i zawodnikiem Werderu Brema, na razie grał tam jednak tylko w rezerwach. Ma rodziców Polaków, ale od urodzenia

enea azs

Drużyna Enea AZS znów to zrobiła!

Niespodziewane zwycięstwo koszykarek Enea AZS Pozna nad faworytem – Pszczółką Polski Cukier-AZS-UMCS. Wynik – 87:72. Początek spotkania nie zapowiadał takiej niespodzianki, poznanianki zaczęły bardzo źle,