Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Powiat Poznański Open pod dachem

włącz .

Padający przez cały dzień deszcz tylko na krótko przerwał turniej w Sobocie. Tamtejsze Centrum Tenisowe dysponuje doskonałą infrastrukturą, więc pojedynki tenisistek mogły się toczyć w hali sportowej, na dwóch kortach z prawie taką samą nawierzchnią, co na obiektach otwartych.

Tylko dwie tenisistki odmówiły gry w hali. Reszta z zadowoleniem przyjęła taką możliwość. - Bardzo dobrze, że mamy wybór. Patrząc na dzisiejsze i jutrzejsze prognozy pogody wiedziałam, że może być problem. Trudno było nie wykorzystać takich dobrych warunków, jakie są tu w Sobocie – powiedziała po swoim spotkaniu Stephanie Vogt. Tenisistka z Lichtensteinu, która wcześniej wyeliminowała turniejową „jedynkę” Andreę Hlavačkovą, pokonała Czeszkę Pernillę Mendešovą 7:5, 6:1.

- Przegrałam, ale jestem zadowolona. Po pierwsze mecz był bardzo wyrównany, zwłaszcza w pierwszym secie, po drugie – dostałam się do turnieju głównego z kwalifikacji. Zagrałam więc w Sobocie pięć spotkań i zdobyłam sporo punktów do rankingu WTA – powiedziała po porażce z Vogt 20-letnia Mendešova. W ćwierćfinale rywalką Vogt będzie Włoszka Giulia Gatto-Monticone, która wygrała dziś z Holenderką Richel Hogenkamp 6:1, 6:4.

Największą niespodziankę sprawiła dziś Andrea Mitu (na zdjęciu). Rumunka (181 WTA), która w niedzielę wygrała turniej ITF w Darmstadt, wyeliminowała rozstawioną z nr 3 Niemkę Dinah Pfizenmaier 7:5, 6:3. Pomeczowy komentarz Andrei Mitu: -Spodziewałam się trudnego meczu i takie to było spotkanie. Piłka w hali troszkę inaczej się odbija, trzeba było ją wyczuć. Zagrałam dobre spotkanie, z czego się bardzo cieszę. To mój siódmy z rzędu wygrany mecz w cyklu ITF.

Fot. Biuro Prasowe Powiat Poznański Open