Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Siatkarki Energetyka w półfinale mistrzostw Polski

włącz .

Fantastycznie spotkanie przeciwko Radomce otworzyły podopieczne Marcina Patyka, zawodniczki Energetyka. Prowadziły 4:0. Zagrywki Klaudii Świstek dały się we znaki rywalkom. Radomka jednak szybko się otrząsnęła zdobywając trzy punkty z rzędu. Od tego momentu gra toczyła się punkt za punkt do stanu po siedem.

No images found.

Poznanianki odskoczyły na cztery punkty na co trener przyjezdnych zareagował czasem. Maksyma szczęście sprzyja lepszym miała potwierdzenie w otwierającej partii. Nawet jeśli podopieczne Marcina Patyka nieco fartownie przebijały piłkę to i tak zdobywały punkty. Bardzo dobra gra blokiem sprawiła, że pierwszy set padł łupem gospodyń.

Drugi set z kolei to Radomka rozpoczęła od prowadzenia 4:0. Wołoszyn po bloku zdobyła premierowy punkt dla swojej drużyny. Radomianki jednak były na fali i szybko dorzuciły kolejne dwa punkty. Wtedy poznanianki poderwały się zdobywając cztery oczka z rzędu. Efektowną długą wymianę wygrały radomianki po autowym ataku Klaudii Świstek. Na szczęście nasza przyjmująca kolejnej okazji na wyrównanie stanu posiadania już nie zmarnowała. Radomka w tej partii odskakiwała na kilka punktów, Enea skutecznie doganiała, ale kolejny odskok przyjezdnych sprawił, że nie wypuściły już zwycięstwa w secie ze swoich rąk.

Na początku trzeciego seta Radomka odskoczyła na kilka punktów. Obie drużyny popełniały sporo błędów technicznych. Na szczęście Energetyk wyzwolił z siebie kolejne pokłady energii i doprowadził do remisu po 8. Pasznik fenomenalnie przesuniętą krótką uruchomiła Oktabę i Enea wyszła na prowadzenie. Rozgrywająca i kapitan poznanianek blokiem dorzuciła dziesiąty punkt. Ta część siatkarskiego rzemiosła funkcjonowała cały czas u gospodyń bez zarzutu. Dzięki temu ponownie zaczęły prezentować swoją grę i odskoczyły rywalkom na kilka punktów. Radomka jednak nie mając nic do stracenia rzuciła się do odrabiania strat czego efektem był wynik 22:22. Gospodynie pokazały jednak siłę charakteru i po dwóch zdobytych punktach miały dwie piłki setowe. Pierwsza po bloku Pawlickiej wyszła w aut, ale zagrywka Radomki również powędrowała poza boisko i Energetykowi do szczęścia brakował jeden set!

Czwarty set od początku był niezwykle zacięty. Radomka walczyła o życie i zdecydowanie było widać determinację w ich grze. Jednak równie zmotywowane były poznanianki szybko odrabiając straty i łapiąc kontakt. Po raz kolejny doskonale funkcjonował blok Energetyka, gdzie prym wiodła Aleksandra Gancarz. Fantastyczna atmosfera jakiej jeszcze nie było w hali POSiR B niosła energetyczne dziewczyny! Dwa asy serwisowe Agnieszki Wołoszyn powiększyły przewagę do sześciu punktów (17:11). Radomianki nie składały broni i doprowadziły do remisu po 19. Przyjezdne miały piłkę setową, ale jej nie wykorzystały. Rozpoczęło to grę na przewagi. Tą psychologiczną grę nerwów lepiej wytrzymały gospodynie i zameldowały się w najlepszej czwórce pierwszej ligi!

Enea Energetyk Poznań – E.Leclerc Radomka Radom 3:1 (25:17, 21:25, 25:23, 30:28)

MVP: Karolina Bohdanowicz

Stan rywalizacji: 3:0 dla Enea Energetyka Poznań

W półfinale Enea Energetyk zagra z Wisłą Warszawa.

Wojciech Budzyk