Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Katastrofa Warty

włącz .

Ile razy mocna uciec spod stryczka? Wyliczanki nie będzie, ale w przypadku pierwszej drużyny piłkarskiej Warty Poznań bardzo często. Przysłowia, które są mądrością narodów kwitują podobne zdarzenia krótko: dopóty dzban wodę nosi dopóki się ucho nie urwie. W dniu startu Mundialu urwało się. Tak tylko można odczytać oświadczenie prezes sekcji piłki nożnej Warty – Izabelli Łukomskiej-Pyżalskiej o rezygnacji ze starań o licencję na występy Zielonych w II lidze.

Na boisku drużyna się utrzymała, choć – biorąc pod uwagę skład – powinna bez problemów wrócić do I ligi. W biznesie trzeba mieć sporo pieniędzy na rozruch i przeważnie dużo cierpliwości. W sporcie dodatkowo mieć dobrych, kompetentnych doradców i szczęście. Choć z drugiej strony sport daje możliwość promocji.

W pierwszej fazie rządów Łukomskiej-Pyżalskiej jedynie wydawało się, że awans z pierwszej ligi do ekstraklasy jest w zasięgu ręki. Tempo zmiany trenerów groziło mistrzowi tych poczynań Jesusowi Gilowi, zmarłemu przed dziesięcioma laty prezesowi Atletico Madryt, odebraniem pierwszeństwa w nieformalnym rankingu. I nic nie dało. Ba, przemeblowywana non stop drużyna grała coraz gorzej. Spadła najpierw z hukiem w 2013 roku do II ligi wiosną nie wygrywając ani jednego meczu. To była pierwsza spora porażka Warty po batutą pani prezes. Drugą była przegrana w wyborach do europarlamentu. I teraz trzecią rezygnacja ze starań o licencję. To oznacza, że jak dobrze pójdzie, Warta będzie w sezonie 2014/2015 występować w IV lidze. Katastrofa. Dwukrotny mistrz Polski i pięciokrotny wicemistrz kraju!!

Patrzę na to wszystko przez pryzmat własnych wspomnień z dzieciństwa. Pierwszy kontakt z wielką piłką nożną miałem, dzięki mojemu wujkowi z Pomorza, który przed II wojną zaliczył ileś tam występów w Warszawiance. Zabrał mnie 30 listopada 1947 rok na mecz Warty z Wisłą Kraków. Na nieistniejącym stadionie przy Rolnej Zieloni rozgromili 5:2 Wisłę Kraków i po raz drugi zostali mistrzami Polski.

Przykłady innych znanych krajowych drużyn uczą, że może lepiej upaść na dno i rozpoczynać od zera. Lechia Gdańsk i Pogoń Szczecin wróciły po latach niebytu do ekstraklasy. Zawisza Bydgoszcz sięgnął w roku bieżącym po puchar Polski. Ciekawe, czy poradzą sobie eksmistrzowie: Polonie Bytom i Warszawa, Szombierki Bytom?

Za pięć dwunasta, kiedy formalnie jeszcze można było uratować drugą ligę dla Warty, wiceprezes sekcji piłkarskiej w sezonie 2013/2014 Maciej Dittmajer, który – tuż przed zakończeniem rozgrywek – złożył rezygnację z pełnienia tej funkcji, chciał odkupić większość udziałów w sekcji od prezes Łukomskiej-Pyżalskiej. Nie doszło do porozumienia. Ktoś chciał zbyt wiele zyskać? Czy może ktoś obawiał się, że zbyt wiele straci? Nie wybielając nikogo, bo po co, godzi się przypomnieć, że najboleśniej pokrzywdzeni mają prawo czuć się najwierniejsi sympatycy Zielonych. Ci, którzy już przestali bywać na meczach Warty. I ci, którzy je oglądali do końca.

Andrzej Kuczyński