Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Wstyd ma kolor zielony

włącz .

Piłkarzy Warty Poznań nie można już traktować jako kandydata do awansu do pierwszej ligi. Zieloni nie potrafili sobie na własnym boisku poradzić nawet z Calissią Kalisz, czyli drużyną, która przez całe rozgrywki plasuje się na ostatnich miejscach w tabeli grupy zachodniej drugiej ligi. Warta prowadziła do przerwy, ale w drugiej połowie pozwoliła sobie strzelić aż trzy gole i doznała kompromitacji przegrywając 1:3.

Poziom meczu nie był wysoki, ale emocje wielkie i zupełnie niepotrzebne, za sprawą piłkarzy Warty, którzy rozegrali ten mecz katastrofalnie. Calisia miała na początku dobrą okazję bramkową, gdy niewiele pomylił się Gawlik. Potem jednak klasę pokazał Grzegorz Rasiak. Nie wiadomo, która to bramka strzelona w sposób charakterystyczny dla tego napastnika – głową, po wysokim wyskoku. Wydawało się, że kolejne gole dla Zielonych, mających przewagę w tym meczu, to kwestia czasu. O większe emocje zadbał pomocnik Warty Mateusz Pogonowski. W 19 minucie otrzymał żółtą kartkę, a 6 minut później jeszcze jedną i wyleciał z boiska.

W tym momencie nic nie było przesądzone, bo Warta grała w osłabieniu, ale prowadziła. Trener zmienił ustawienie piłkarzy na boisku. Grzegorz Rasiak pozostał sam na szpicy, wspierający go z przodu koledzy zostali wycofani w okolice linii środkowej, by zrównoważyć przewagę gości w tej części boiska. Najgroźniejsze dla Calisii sytuacje stwarzał Nigeryjczyk Christian Nnamani, zawodnik mający za sobą kilka lat gry w pierwszej lidze. Mógł zdobyć gola, ale inaczej zapisał się w pamięci widzów. W 66 minucie za drugą żółtą kartkę musiał osłabić swój zespół.

Siły się w ten sposób wyrównały i piłkarze Warty poczuli, że łatwo im będzie dowieźć korzystny wynik do końca spotkania. Pomylili się jednak okrutnie. Okazało się, że tej wiosny nawet jedna z najsłabszych drużyn w lidze jest zbyt mocna dla Zielonych. W 77 minucie pięknym strzałem stan meczu wyrównał Mateusz Gawlik, 23-letni obrońca Calissi. Warta rzuciła się do przodu odrabiać stratę, ale nadziała się na kontrę i straciła drugiego gola, strzelonego przez Stojczewa. To nie był jeszcze koniec nieszczęść. Padł trzeci gol dla gości. W trzeciej minucie doliczonego czasu rzut karny wykorzustał Iwelin Kostow, po faulu Piceluka.

Skład Warty: Bukvić, Kocot, Ngamayama, Łukasz Jasiński (‘5 Wojciech Onsorge), Dawid Jasiński, Adrian Bartkowiak, Błażej Nowak, Mateusz Pogonowski, Karol Gregorek (’55 Jacek Chromiński), Michał Goliński Grzegorz Rasiak (’74 Łukasz Spławski).

Skład Calisii: Konrad Forenc, Sebastian Fechner, Mateusz Gawlik, Paweł Król, Jacek Paczkowski, Michał Bedronka, Adrian Cieślak, Daiji Kumiura, Christian Nnamani, Iwelin Kostow, Marcin Wandzel (’17 Stojczew).