Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Warta nie rezygnuje

włącz .

Piłkarska drużyna Warty serwuje sympatykom trudną do wytrzymania huśtawkę nastrojów. W sezonie 2012/ 2013 mówiono o awansie do ekstraklasy. A potem był spadek z hukiem i trzaskiem do II ligi bez wygrania wiosną choćby jednego meczu. Klecona co pół roku niemal od nowa drużyna rozpadła się jak domek z kart. Po katastrofie wersja gry tylko w trzeciej czy czwartej lidze wydawała się jedyną rozsądną. Za pięć dwunasta okazało się jednak, że są ludzie gotowi pomóc futbolowej Warcie.

Znalazł się trener. Skompletowano zespół. Lepszy niż ten, który wiosną grał w I lidze, z byłym reprezentantem Polski Grzegorzem Rasiakiem na czele i kilkoma piłkarzami z ekstraklasowym doświadczeniem. Warta od początku rozgrywek sezonu 2013/ 2014 znajdowała się w czołówce. Przez kilka tygodni była nawet liderem grupy zachodniej II ligi. Niespodziewanie przegrała trzy ostatnie spotkania. Dlatego zakończyła tegoroczne zmagania na czwartym miejscu.

Jak ocenić „zwariowaną” jesień? – Zespół – mówi trener II-ligowej Warty Marek Kamiński – powstawał z meczu z mecz. Dołączali do niego zawodnicy różnie przygotowani do rozgrywek. Każdy z tych, który przyszedł do Warty chciał poprawić swój poziom gry. Fakty są takie, że mamy 32 punkty. Sportowo Wartę stać na awans, mimo iż cieniem na ocenie naszych występów kładą się porażki w trzech ostatnich spotkaniach.

Co cieszy sztab szkoleniowy? – Drużyna – kontynuuje Marek Kamiński – zawsze grała do końca. Była dobrze przygotowana fizycznie. Omijały ją kontuzje. Urazów było bardzo mało. To przede wszystkim zasługa sztabu szkoleniowego i fizjoterapeutów. 26 listopada przeprowadzono badania wydolnościowe. Wyniki były co najmniej dobre.

Runda jesienna – zdaniem trenera – daje wiele do myślenia. – Zdobywaliśmy bramki często po bardzo dobrych akcjach. Ale traciliśmy je po bardzo głupich, czy wręcz kuriozalnych błędach. Potknięcia w ostatnich meczach to moja wina. Być może zabrakło w nich pełnego zaangażowania – dodaje Marek Kamiński.

Co czeka Wartę po bardzo długiej zimowej przerwie? – Dokonaliśmy wstępnej selekcji przymiarek do zawodników na poszczególne pozycje. Chodzi głównie – mówi Kamiński – o wzmocnienie rywalizacji. Może jednak być tak, że ci, którzy przyjdą staną się liderami na poszczególnych pozycjach. Są też i tacy, z którymi zamierzamy się do 15 grudnia rozstać. Wśród trenujących ostatnio z Wartą był Marcin Kikut. Znam go bardzo dobrze jeszcze z Amiki. Naturalnie, że bardzo chętnie widziałbym tego doświadczonego, uniwersalnego zawodnika w naszym składzie. Ale do tanga trzeba dwojga. A Marcin nadal ma ambicje ekstraklasowe. Zdecydowanie jestem jednak za pozyskaniem doświadczonych piłkarzy. Będziemy kontynuować również wprowadzanie juniorów z rezerw. Z grających jesienią nikogo nie chcę indywidualnie wyróżnić. W większości spotkań dobrze spisała się drużyna.

Warta 13 stycznia 2014 roku wznowi zajęcia. Plan przygotowań do wiosny przewiduje 5-dniowe zgrupowanie w ostatnim tygodniu stycznia w Dzierżoniowie, a także m.in. sparingi z Lechem Poznań i Lechią Gdańsk.

Andrzej Kuczyński