Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Poznański sprawdzian kadry Nawałki

włącz .

Zanim polscy piłkarze pojadą na rosyjskie Mistrzostwa Świata, zagrają dwa mecze kontrolne: z Chile w Poznaniu i z Litwą w Warszawie. Szczególnie ciekawie zapowiada się to pierwsze spotkanie. Przeciwnik, nawet bez swych największych gwiazd, to doskonała drużyna, pokazująca atrakcyjny futbol. W kadrze Nawałki aż roi się od byłych Lechitów. Niestety, tylko byłych.

Polski selekcjoner powiedział przed tym meczem, że jest zadowolony z wyboru przeciwnika. Gra technicznie, prezentuje dobry poziom, stylem przypomina Kolumbię, a także Senegal. – Liczymy, że mecz będzie się toczył w dobrym tempie, choć najwyższa motoryczna dyspozycja naszych piłkarzy ma wystąpić w Rosji. W Arłamowie ciężko trenowaliśmy, najpierw dwa razy dziennie, potem raz. To powinno zaprocentować – mówi Adam Nawałka.

Piłkarze pracowali nie tylko nad motoryką i siłą. Także nad taktyką. – Uraz Kamila Glika zaburzył nasze przygotowania. Byliśmy gotowi na takie sytuacje, możemy zastosować inne warianty, choć graczy tak dużej klasy nie zastąpi się jeden do jednego. Potrafimy jednak poradzić sobie bez Kamila. Wykonaliśmy dużo pracy, opracowaliśmy różne warianty, by takie okoliczności nie wpłynęły na jakość naszej gry – dodaje selekcjoner.

Nieszczęście Glika może okazać się szczęściem Marcina Kamińskiego. Ten obrońca miał jechać na wakacje, bo nie znalazł się w ostatecznym składzie kadry na mundial, ale został z drużyną, gdy Kamil uszkodził bark podczas gry w siatkonogę. Jeżeli ostatecznie załapie się do składu, będzie jeszcze jednym byłym graczem Kolejorza, który jedzie do Rosji. Z Lechem krótko związany był Łukasz Fabiański. Grali tu Bartosz Bereszyński, Jan Bednarek, Karol Linetty, Dawid Kownacki, Sławomir Peszko, Łukasz Teodorczyk, Robert Lewandowski.

Niewiele brakowało, by na mistrzostwa pojechał Maciej Makuszewski. W grudniu spotkało go nieszczęście – zerwał więzadła w kolanie. Desperacko walczył o powrót do zdrowia, wykonał tytaniczną pracę, na boisko wrócił rekordowo szybko, nie udało mu się jednak odzyskać formy. To, że w reprezentacji brakuje aktualnych graczy Lecha, ma swoją wymowę. W klubie brakuje ludzi znających się na budowie drużyny. Klub potrafi szkolić, od czasu do czasu sprowadza wartościowego gracza, ale od dekady nie przekłada się to na klasę drużyny, na zdobywane trofea. Na szczęście do kadry wróci Makuszewski. Reprezentacyjna kariera pisana jest też Kamilowi Jóźwiakowi. Nie wiadomo tylko, czy otrzyma powołanie jeszcze jako gracz Lecha.