Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Jeszcze jedna porażka Warty

włącz .

Coraz mniej ludzi przychodzi do Ogródka. I nic dziwnego, bo o ile Zielonym zdarzają się wyjazdowe zwycięstwa, to na własnym boisku przeważnie przegrywają, grają fatalnie. ROW Rybnik nie cieszy się opinią futbolowej potęgi nawet na poziomie drugiej ligi, ale do Poznania przyjechał jak po swoje i odniósł pewne, choć jednobramkowe zwycięstwo. Jedynego gola meczu w 11 minucie zdobył Paweł Jaroszewski.

Gdyby nie stała ekipa ludzi niemłodych, na trybunach wildeckiego stadioniku byłoby kompletnie pusto. Starsi panowie wydają się dziś być jedynymi kibicami, których losy Warty jeszcze interesują. Młodsi czują się coraz bardziej zniechęceni do zielonych barw. Na sobotnim spotkaniu zjawiła się za to 30-osobowa grupa kibiców przyjezdnych.