Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Stracili punkty w Ogródku

włącz .

Warta Poznań zaledwie zremisowała 1:1 na własnym boisku w derbowym pojedynku z Ostrovią 1909 Ostrów Wielkopolski. Taki wynik to duża niespodzianka. Poznańska drużyna jest liderem II ligi grupy zachodniej z dużymi szansami na powrót do I ligi i z mocnym składem. Ostrovia zajmuje 14 pozycję i nie ma wielkich nadziei na zajęcie miejsca w górnej połówce tabeli gwarantującego pozostanie na tym poziomie rozgrywek w przyszłym sezonie.

Pierwsza połowa toczyła się pod dyktando Zielonych zamykających przeciwników długimi okresami na swojej połowie boiska. Brakowało jednak skuteczności, a przede wszystkim dobrego rozegrania piłki w ataku. Doświadczeni pomocnicy starali się kierować podania głównie do Grzegorza Rasiaka, ten jednak był dobrze pilnowany.

Bramki padły po przerwie, a pierwszą niespodziewanie zdobyła Ostrovia. Błąd obrony Warty był ewidentny, pozostawiła Tomasza Kempińskiego zupełnie niepilnowanego. Do końca meczu pozostawało wtedy prawie 40 minut, można więc było mieć nadzieję nie tylko na wyrównanie, ale i na wygranie tego spotkania. W 70 minucie obrońca gości zagrał ręką w polu karnym, a jedenastkę wykorzystał Rasiak. Na więcej Warty nie było stać – tym bardziej, że ostatnie 10 minut grała w osłabieniu po czerwonej kartce (za drugą żółtą) dla Dawida Jasińskiego.

Skład Warty: Paweł Beser – Przemysław Kocot, Łukasz Jasiński, Alain Ngamayama, Dawid Jasiński – Maciej Scherfchen (69’ Artur Marciniak), Adrian Bartkowiak, Błażej Nowak, Michał Goliński (59’ Paweł Piceluk), Michał Ciarkowski, Grzegorz Rasiak (89’ Karol Gregorek).