Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Dawidziuk: Fabiański lepszy od Schmeichela

włącz .

Dziś jest trenerem bramkarzy Lecha, ale długo był współpracownikiem selekcjonera reprezentacji narodowej. Poza tym Andrzej Dawidziuk, pracując w szkole mistrzostwa sportowego w Szamotułach, specjalizującej się w szkoleniu bramkarzy, odkrył dla świata Łukasza Fabiańskiego. Dobrze zna jego możliwości, wierzy w jego umiejętności. Twierdzi, że Duńczycy też mają dobrych bramkarzy, ale żaden z nich nie jest lepszy od reprezentanta Polski.

Zdaniem Andrzeja Dawidziuka, na stratę przez reprezentację Polski punktów w Kazachstanie wpłynęły tak niekorzystne okoliczności, jak sztuczna trawa stadionu w Astanie. – Kto nie ma na co dzień kontaktu z taką nawierzchnią, szybko się musi przestawić. Nie każdemu to się udaje – twierdzi, ale i podkreśla, że nie był to główny czynnik wpływający na niekorzystny wynik. Zabrakło koncentracji, czujności w momencie, gdy trzeba było kontrolować ten mecz. – Strata punktów wynikła głównie z przyczyn mentalnych – twierdzi trener bramkarzy Lecha.

W meczu z Danią poprzeczka zawiśnie wyżej. Teraz świadomość, że nie można nawet na moment stracić czujności, pomoże polskim piłkarzom. Dania to zespół, który ostatnio sukcesów nie odnosił, ale jest bardzo mocny, mający w składzie piłkarzy solidnych. Polakom zawsze źle się grało z tą drużyną. Drużyna Waldemara Formalika w Gdańsku odniosła pierwsze od 30 lat zwycięstwo nad Danią. – To my odnieśliśmy ostatnie zwycięstwo, więc będzie się nam grało trochę łatwiej – zwraca uwagę Andrzej Dawidziuk. – Inny nasz atut, to własny dom, własna publiczność. To trzeba wykorzystać, choć głównym atutem będzie właściwa realizacja założeń sztabu szkoleniowego. Mówi się, że dla Polski będzie to mecz o wszystko, ale ja tak tego nie oceniam. To po prostu będzie kolejne bardzo ważne spotkanie. Trzeba je wygrać, podobnie jak każde następne. Zespół jest na to gotowy.

Nikt lepiej niż pierwszy trener nie zna możliwości bramkarza Łukasza Fabiańskiego. – Ten piłkarz to klasyczny przykład tego, jak ważna jest cierpliwość, zachowanie koncentracji, skupienie się na pracy – ocenia trener. – Kiedy coś się układa nie po myśli piłkarza, łatwo o sytuację niekontrolowaną. Dla Łukasza bardzo trudnym momentem była fatalna informacja, że na Euro 2016 nie będzie pierwszym bramkarzem. Wytrzymał jednak ciśnienie, nie poddał się, utrzymał wysoką koncentrację, nie stracił dyspozycji i to zaowocowało. Cierpliwość została nagrodzona. Po pierwszym meczu okazało się, że to on będzie numerem jeden. Do końca był bardzo silnym punktem reprezentacji. Także teraz nikt chyba nie myśli o zmianie bramkarza.

Podobnie jak w drużynie polskiej, w duńskiej sprawa obsady bramki nie budzi wątpliwości. Między słupkami stanie Kasper Schmeichel. – Myślę, że Łukasz jest od niego bramkarzem bardziej kompletnym. Oczywiście Kasper to nie debiutant, lecz zawodnik aktualnego mistrza Anglii, rozegrał też wiele dobrych meczów w reprezentacji. Gdyby nawet Duńczycy zdecydowali się zmienić bramkarza, nie będzie to miało wielkiego wpływu na wynik. Polskiego bramkarza oceniam wyżej niż tego, który zagra w drużynie duńskiej – podsumowuje Andrzej Dawidziuk.