Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Remis w Ogródku

włącz .

Kibice Warty znów nie doczekali się zwycięstwa swej drużyny na własnym boisku. Drużyna, która na wyjazdach spisuje się bardzo dobrze, u siebie ma duże problemy. Tym razem trudno mieć do niej pretensje, bo przeciwko walczącym o utrzymanie się Zielonym wystąpił Radomiak, zespół bijący się o awans do I ligi. Padł remis 1:1, który Warta wywalczyła rzutem na taśmę, strzelając gola w doliczonym czasie.

Jeszcze jedna porażka Warty

włącz .

Coraz mniej ludzi przychodzi do Ogródka. I nic dziwnego, bo o ile Zielonym zdarzają się wyjazdowe zwycięstwa, to na własnym boisku przeważnie przegrywają, grają fatalnie. ROW Rybnik nie cieszy się opinią futbolowej potęgi nawet na poziomie drugiej ligi, ale do Poznania przyjechał jak po swoje i odniósł pewne, choć jednobramkowe zwycięstwo. Jedynego gola meczu w 11 minucie zdobył Paweł Jaroszewski.

Zieloni polegli w Ogródku

włącz .

Dwa kluby o długiej i pięknej przeszłości zmierzyły się w Poznaniu. Tylko na drugoligowym froncie, czyli na trzecim poziomie rozgrywek grają Warta i Odra Opole. Goście, będący liderem tabeli, pewnie wygrali 3:1, choć nie mieli wielkiej przewagi, musieli się na sukces mocno napracować. Spotkanie było nerwowe. Gola dla Odry zdobyli Krzysztof Skrzypczak, wyrównał Krzysztof Biegański, potem strzelili Marek Gancarczyk i Dawid Wolny.

Z Wartą coraz gorzej. Niestety

włącz .

Jeszcze jedna porażka Zielonych. Tym razem ulegli w Ogródku Olimpii Elbląg, choć byli bliscy wywalczenia punktu. Coraz gorsze nastroje w klubie, coraz mniej ludzi chce oglądać mecze. Frekwencję ratował przyjazd kilkudziesięcioosobowej grupy fanów z Elbląga. Tylko oni mogli się cieszyć z wyniku. Mecz porywającym widowiskiem nie był.

Futsal. UAM Poznań wysoko, ale z trudem pokonał Unifreeze Górzno

włącz .

Wynik był wysoki – 6:1 – ale mylący. Futsalistki UAM mocno musiały się natrudzić, by pokonać ambitną drużynę z Górzna. Pierwsza bramka padła dopiero kilka sekund przed końcem pierwszej połowy, w dodatku był to gol samobójczy. Wyrównana gra była także w drugiej połowie. Dwie minuty przed końcem UAM prowadził tylko 3:1, trzy gole padły w samej końcówce, ostatni – równo z syreną.