Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Warta wygrywa tylko na wyjazdach

włącz .

Do Ogródka, który bynajmniej nie jest niezdobytą dla obcych drużyn twierdzą, przyjechała Siarka Tarnobrzeg. W pojedynku klubów mających za sobą ekstraklasową przeszłość, 3:1 wygrali goście. Kolejny słaby mecz Zielonych, którym systematycznie ubywa publiczności. Wiekowym kibicom coraz trudniej akceptuje się fakt, że Zieloni to teraz chłopiec do bicia. Tylko przez 10 minut grali tak, jak wszyscy oczekują. Potem było coraz gorzej, a trener Bekas przypomina Jana Urbana.

Dawidziuk: Fabiański lepszy od Schmeichela

włącz .

Dziś jest trenerem bramkarzy Lecha, ale długo był współpracownikiem selekcjonera reprezentacji narodowej. Poza tym Andrzej Dawidziuk, pracując w szkole mistrzostwa sportowego w Szamotułach, specjalizującej się w szkoleniu bramkarzy, odkrył dla świata Łukasza Fabiańskiego. Dobrze zna jego możliwości, wierzy w jego umiejętności. Twierdzi, że Duńczycy też mają dobrych bramkarzy, ale żaden z nich nie jest lepszy od reprezentanta Polski.

Ostatnie takie rozgrywki

włącz .

Jeżeli potwierdzą się słowa wiceprzewodniczącego rady nadzorczej spółki Ekstraklasa, piłkarze po raz trzeci i ostatni rywalizują według formuły polegającej na podziale ligi po fazie zasadniczej na dwie grupy, zmniejszeniu o połowę dotychczasowego dorobku punktowego. Eksperyment uznaje się za zakończony. Od nowego sezonu w Polsce znów ma obowiązywać klasyczny system rozgrywek, jak w czołowych ligach europejskich.

Duńczyk z Lecha: Polska jest faworytem, ale to my wygramy

włącz .

W Lechu grają dwaj Duńczycy. Nicki Bille od dawna leczy kontuzję jeżdżąc po Europie od specjalisty do specjalisty. Obrońca Lasse Nielsen pojawia się w składzie tylko wtedy, gdy nie może grać Arajuuri lub Bednarek. Kilka ostatnich spotkań zaliczył. Sobotni mecz Polski z Danią ma dla nich szczególnie znaczenie. – Postaram się być obecny na stadionie w Warszawie. Wierzę, że Dania wygra – mówi Lasse Nielsen.

Kibole pokonali swoich idoli

włącz .

Marzyli, by zmierzyć się na boisku z piłkarzami, którym kibicują od dziecka. Teraz było im to dane. Drużyna Wiary Lecha, w trzeciej rundzie Pucharu Polski strefy poznańskiej, zagrała z Oldbojami Lecha Poznań. Dawne gwiazdy Kolejorza zostały pokonane aż 5:0. Mecz odbył się na bocznym boisku INEA Stadionu. Wyższość kikolskiej ekipy nie podlegała dyskusji. Bramki dla niej zdobyli: Smuniewski (22.), Szenfeld (62.), Makowski P. (74., 86.), Szulerowicz (90.)