Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Niech zwycięża Lech - także… koszykarski!

włącz .

Fenomen na skalę światową. Klub, którego formalnie nie ma. Ale on JEST. Na dodatek znajduje się w fantastycznej kondycji fizycznej i – jeszcze lepszej - psychicznej. Mowa o byłych koszykarkach i koszykarzach KKS Lech Poznań.

Sekcja basketu, najmocniejsza w grach zespołowych w historii wspomnianego klubu (11 tytułów mistrzowskich seniorów od 1935 roku do 1990 oraz jedno seniorek w 1957 roku) zakończyła swoją działalność w XX wieku. Mimo to, dzięki uporowi i organizacyjno-marketingowym talentom niezwykłego tercetu: Renata Klatt, Wojciech Krajewski i Teresa Rochowska, 4-krotnie zorganizowano spotkania ekslechitek i ekslechitów w latach: 2006, 2008, 2013 i w końcu maja 2015 roku. Wszystkie w restauracji Centrum Kongresowego Instytutu Ochrony Roślin przy ul. Węgorka w Poznaniu.

Pierwsze z udziałem 180 (!!!) osób, w tym silnej ekipy zagranicznej. Teraz, w krajowym składzie, było ich 70. I choć czas płynie i wielu odeszło na wieczną wachtę to nadal imponują przywiązaniem do swego niegdyś 22-sekcyjnego klubu. Nie czczą poszczególnych rocznic zdobytych tytułów mistrzowskich oraz innych wydarzeń związanych z historią basketu. Po prostu chcą być z sobą. Śpiewają, znakomicie tańczą, piją wodę ognistą pod różną postacią i bawią się do białego rana. Renata Klatt tydzień temu opuszczała jako ostatnia budynek Centrum Kongresowego IOR o godz. 3.15. W przeszłości ucztowano do dziewiątej, siódmej, szóstej… Bravissimo! Bo trzeba mieć zdrowie i chcieć się tak długo bawić we własnym gronie.

Nie będę wymieniał kompletu nazwisk uczestników tegorocznego spotkania koszykarskiego Lecha. Przy Węgorka bawili się: zawodnicy, zawodniczki, trenerzy i działacze. M.in. z grona seniorów: Danuta Gajewska, Halina Keppel-Stachowiak-Świerczyńska i Jerzy Młynarczyk. Dalej Wiesław Drab (syn nieżyjącego już wspaniałego prezesa kolejowego klubu Wacława Draba), Leszek Lazarowicz, Jerzy Łankiewicz, Stanisław Sierszuła oraz Bogdan Zajdler, prezes z najlepszych dla Lecha lat osiemdziesiątych. Dalej spora grupa „młodzieży”, choć wszyscy tam byli młodzi duchem: Zbyszek Bogucki, Genio Kijewski, Jarek Marcinkowski, Władek Puc, Bartek Tomaszewski, Tomek Torgowski, Wojtek Ziółkowski oraz dziewczyny – Renata Biegańska, Violetta Glapiak, Ola Issmer, Rita Kłyszyńska w zjawiskowej kreacji i fryzurze, Wiesia Mrozińska, Ela Myszkowska czy Gosia Rochowska. A także ci, których nazwisk już nie pamiętam, choć ten sławny Niemiec na „ A” – przynajmniej na razie – jeszcze się o mnie nie upomniał.

Wspominałem o wspaniałej zabawie. Dodam, że hitem chóralnych występów zebranych był dwukrotnie wykonany hymn Lecha Poznań, a więc „W górę serca niech zwycięża Lech”. Obecni bezbłędnie odśpiewali wszystkie zwrotki! Niniejszą wiadomość dedykuję Panom – Przewodniczącemu Rady Nadzorczej KKS Lech – Jackowi Rutkowskiemu oraz Prezesowi KKS Lech – Karolowi Klimczakowi. Ilu kibiców odzyskałby osamotniony dzisiejszy Lech gdyby miał koszykarzy i koszykarki. Barcelona może, Real może. A Lech?

Andrzej Kuczyński

żurnalista i kibic Lecha też z tamtych lat, a również wcześniejszych

Zdjęcie Andrzej Szozda