Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Porażka Biofarmu na własnym parkiecie

włącz .

Koszykarze Biofarmu znów zawiedli swoich kibiców przegrywając z drużyną z Nysy Kłodzkiej. Tym razem stać ich było na rozegranie dwóch w miarę wyrównanych kwart, to jednak było za mało, by zagrozić przeciwnikowi. Udało im się zdobyć tylko 44 punkty, co jest wynikiem żenującym. Rywale też nie wznieśli się na wyżyny, więc mecz był kiepskim widowiskiem, które zakończyło się drużyny słabej, ale nie tak słabej, jak gospodarze.

Ślęza Wrocław lepsza od MUKS-u

włącz .

Tylko w pierwszej kwarcie koszykarki MUKS-u dorównywały drużynie z Wrocławia, choć daleko im było do uzyskania prowadzenia. Kolejne części spotkania to już wyraźna przewaga Ślęzy, którym wychodziło prawie wszystko, w przeciwieństwie do poznanianek. W drużynie gości zagrała Agnieszka Kaczmarek, do niedawna zawodniczka MUKS-u.

Pogoń Prudnik lepsza do Biofarmu

włącz .

Można było mieć nadzieję, że tym razem poznańscy koszykarze poradzą sobie z przeciwnikiem. Nic z tego. Ulegli na własnym parkiecie 52:67 (20:17), 13:11, 8:23, 11:16). Dobrze weszli w ten mecz, umiejętnie rozegrali pierwszą kwartę, także w drugiej dobrze sobie radzili, ale potem było coraz gorzej. Potwierdza się, że tej drużyny nie stać na rozegranie całego spotkania na dobrym poziomie.

Rezerwy MUKS-u nie sprostały liderkom

włącz .

Poznańska drużyna wystąpiła w składzie młodzieżowym i było to widoczne na parkiecie. Zdobyła zaledwie 32 punkty. To nie znaczy, że poznanianki nie walczyły. Wprost przeciwnie, pokazały się z niezłej strony, a słabo grające w tym meczu, ale doświadczone koszykarki Ostrovii odskoczyły im dopiero w ostatniej kwarcie. Trener zwycięskiej drużyny nie był po meczu zadowolony z postawy swych podopiecznych.

Dobry mecz i zwycięstwo MUKS-u

włącz .

Poznańskie koszykarki rozprawiły się z AZS Koroną Kraków 62:42 (16:4, 13:14, 17:11, 16:13). Już pierwsza kwarta zakończyła się wysokim zwycięstwem MUKS-u, a druga była jedyną, w której rywalki próbowały stawić opór. Podopieczne Iwony Jabłońskiej nie odpuściły jednak nawet na chwilę, kontrolowały mecz od początku do końca.