Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Pomarańczarnia wygrała bez wysiłku

włącz .

Koszykarki Pomarańczarni MUKS Poznań bez większego wysiłku rozprawiły się z Grot TomiQ Pabianice. Wynik – 85:47(21:13,17:15,25:5,22:14). Miały przed sobą najsłabszego przeciwnika, jaki ostatnio gościł w Poznaniu. Po pięciu minutach na tablicy widniał wynik 15:2 i zanosiło się na pogrom. Chyba poznanianki zbyt szybko uwierzyły w swoją wielkość i mecz trochę się wyrównał.

Znów nierówny mecz Biofarmu. Porażka

włącz .

Po niezłym spotkaniu poznański Biofarm uległ Śląskowi Wrocław. Wcale nie musiał przegrać, mecz był do wygrania, szkoda straconej szansy. Tak będzie się działo zawsze, dopóki koszykarze będą mieli problemy z utrzymaniem rytmu meczowego, rozgrywaniem kwart na zbliżonym poziomie. Pierwsza była niezła, trzecia bardzo dobra, ostatnia nierówna. I właśnie ona zadecydowała o porażce.

Koszykarki ENEA AZS bez szans. Przegrały wysoko

włącz .

Nie tylko Lech rywalizował w piątek z Wisłą. Do Poznania przyjechały też koszykarki z Krakowa, by zmierzyć się z akademiczkami. Faworyt był znany – to wielokrotne mistrzynie Polski. Jedyne pytanie to rozmiary niewątpliwej porażki poznanianek. Tylko w pierwszej kwarcie próbowały dotrzymać kroku utytułowanym rywalkom. Potem było coraz gorzej. Przegrały wysoko, w ostatniej kwarcie zostały zdeklasowane. Po powrocie do ekstraklasy rozegrały 6 spotkań. Wszystkie przegrały.

Pomarańczarnia pokonała ŁKS

włącz .

Pełna kontrola koszykarek MUKS-u Pomarańczarni nad rywalkami z Łodzi, pewne zwycięstwo. Tylko w trzeciej tercji można się było niepokoić o wynik. W poznańskiej drużynie zagrało 11 zawodniczek na mniej więcej równym, dobrym poziomie. Łodzianki miały takie tylko 4, i to się musiało przełożyć na wynik. Po czterech meczach MUKS mana koncie trzy zwycięstwa.

Drużyna z Pruszkowa mocniejsza od Biofarmu

włącz .

Poznańscy koszykarze od dawna mają problemu z zachowaniem rytmu gry przez całe spotkanie. Poszczególne kwarty w ich wykonaniu są nierówne. Tak było też w ostatnim meczu na własnym parkiecie. Pierwsza kwarta niezła, ale przegrana. Druga bardzo dobra. Trzecia fatalna. Ostatnia całkiem przyzwoita, ale to nie wystarczyło do zwycięstwa. Kiedy to się zmieni?