Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Hokejowa wańka-wstańka

włącz .

Męska reprezentacja Polski w hokeju na trawie wyjedzie autokarem (a nie poleci samolotem) 14 sierpnia do Boom koło Antwerpii. Tam w dniach od 17 do 25 bm odbędą się Mistrzostwa Europy I dywizji. Pytanie związane z tą najważniejszą imprezą kontynentalną dotyczące startu w niej biało-czerwonych jest jedno: czy przestaniemy być wańką-wstańką? Bo taką właśnie jest nasza reprezentacja od 2005 roku. Wówczas zmniejszono z 12 do 8 zespołów najwyższą grupę rozgrywkową. I od tamtych ME w Lipsku biało-czerwoni pałętają się między elitą a kontynentalną drugą ligą. To wchodzą do niej, to z hukiem spadają.

Wyniki z ostatnich lat nie zaskakują. Już wcześniej, od ME w Paryżu, gdzie nasi ukończyli turniej na ósmej pozycji, z wyjątkiem kolejnych w 1995 w Dublinie (szósta lokata), zawsze plasowaliśmy się między siódmym a ósmym miejscem. Zbyt słabi, aby pozostać w elicie. I zbyt silni, aby grać tylko w drugiej lidze Europy.

Marzeniem Dariusza Rachwalskiego ps. "Sarna", bo po boisku hasa jak sarna, najbardziej doświadczonego w naszej aktualnej reprezentacji (176 występów w koszulce z białym orłem), jej kapitana, jest pozostanie w elicie. - Zobaczymy - powiedział podczas konferencji prasowej w siedzibie Polskiego Związku Hokeja na Trawie w Poznaniu - jak ułożą się nam pierwsze mecze w Boom.

Bardzo chcielibyśmy, aby nie było po raz kolejny "boom". Będzie o to jednak bardzo ciężko. Najpierw w grupie B Polacy (2. miejsce w ME II dywizji 2011 w Winnicy na Ukrainie), zmierzą się 18 bm z Anglią. To trzecia drużyna poprzednich ME sprzed dwóch lat w Moenchengladbach. W turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich w 2000 roku, które odbyły się w japońskiej Osace rozgromiliśmy Wielką Brytanią (bo w zmaganiach olimpijskich nie ma osobnych reprezentacji: Anglii, Szkocji, Walii i Irlandii Północnej, tylko ekipa Zjednoczonego Królestwa), aż 5:2. Jeszcze krótko potem pokonaliśmy Anglików w Gnieźnie. Ale od dziesięciu lat zbieramy baty. I to spore.

Dzień po konfrontacji z Angolami czeka nas, być może decydujący mecz, z Irlandią (5. w ME 2011). Na przełomie XX i XXI wieku toczyliśmy z nią wyrównane boje. Ostatnio było jednak gorzej.

Wreszcie na pożegnanie grupy mecz z jedną za najlepszych reprezentacji na świecie, drugą w ME 2011, czyli Holandią. Grać z nimi nie umiemy. Najczęściej przegrywamy. I to wysoko. Cała nadzieja w tym - tego nie krył "Sarna" - że po dwóch pierwszych meczach w grupie "Oranje" zapewnią sobie awans do pierwszej czwórki. I może nie sprawią nam kolejnego "manta". Raczej jednak trzeba się liczyć potem z walką o miejsca 5 - 8 z zaliczeniem wyniku jednego spotkania z trzecią lub czwartą drużyną w naszej grupie.

W równorzędnej grupie A obsada także silna. Znalazły się w niej: obrońca tytułu Niemcy, Belgia (4. w ME 2011 i gospodarz), Hiszpania (6. w ME 2011) oraz Czechy (1. w ME II dywizji 2011).

Do Belgii pojedzie nieco odmłodzony zespół. Średnia wieku – 24,7 lat. W osiemnastce wybrańców trenerów Karola Śnieżka i Jerzego Jóskowiaka są zawodnicy z aż 9 klubów. Niegdyś reprezentacja korzystała niemal wyłącznie z graczy poznańskich klubów – Grunwaldu i Pocztowca. Dołączył do nich Pomorzanin Toruń. – Ciekawe, jak sprawdzi się nowy team – powiedział Śnieżek – bo i planowo i z konieczności (zdecydowana większość zawodników w Polsce usiłuje godzić pracę zawodową ze sportem – przyp. AK) stawiamy na odmłodzenie. Nie kryję, że przydałoby nam się jednak kilku zawodników z doświadczeniem.

Wprowadzono dwie istotne zmiany w przepisach. Krótki róg musi być wykonany w 45 sekundach. A w meczach klasyfikacyjnych nie będzie dogrywek. O wyniku rozstrzygną konkursy karnych zagrywek.

Skład osiemnastki na ME. Bramkarze: Arkadiusz Matuszak (rocznik 1980, Scharweijde, Holandia) i Maciej Pacanowski (1992, LKS Rogowo). Zawodnicy w polu: Paweł Bratkowski (1990), Piotr Kozłowski (1988), Karol Majchrzak (1988), Tomasz Marcinkowski (1981) i Mateusz Poltaszewski (1989) – wszyscy Grunwald Poznań, Krystian Makowski (1990), Michał Nowakowski (1990), Michał Raciniewski (1988), Arkadiusz Rutkowski (1994) i Bartosz Żywiczka (1986) – wszyscy Pomorzanin Toruń, Adam Chwalisz (1993) i Dariusz Rachwalski (1983) – obydwaj AZS Politechnika Poznańska, Tomasz Górny (1986, Rheydter SV Moenchengladbach, Niemcy), Adrian Krokosz (1992, AZS AWF Poznań), Piotr Mazany (1985, LKS Gąsawa) i Tomasz Wachowiak (1989, Warta Poznań).

Jednym z sędziów turnieju ME w Boom będzie nasz arbiter międzynarodowy  – Marcin Grochal. W olimpijskim Londynie ten najmłodszy z rozjemców spisał się bardzo dobrze.

Andrzej Kuczyński