Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Za wysokie progi dla polskich hokeistek

włącz .

Kobieca reprezentacja Polski w hokeju na trawie, z ośmioma zawodniczkami w 18-osobowym składzie aktualnego mistrza kraju AZS Politechniki Poznańskiej, nie awansowała do ćwierćfinału półfinałowego turnieju Ligi Światowej w Johannesburgu. W ostatnim meczu w grupie A uległa rewelacyjnej Japonii 0:2 (0:0). Bramki: Hazuki Nagai (36) i Kane Nomura (56). Tym samym Polkom nie udało się po raz pierwszy w historii awansować do finałowego turnieju Mistrzostw Świata, który odbędzie się w 2018 roku w Londynie.

Nasza reprezentacja, z konieczności (głównie kontuzji kilku czołowych zawodniczek) bardzo mocno odmłodzona, zaimponowała w RPA jednym – świetną grą w obronie. Także bramkarka Marta Kucharska interweniowała doskonale. W dwóch sytuacjach w meczu z Japonią była jednak bezradna.

Polki prawie nie istniały w ataku. Nie strzeliły w turnieju ani jednej bramki, choć straciły ich w czterech spotkaniach tylko cztery. Różnica w doświadczeniu i umiejętnościach była wyraźna. W meczu z Japonkami (w rankingu światowym nr 11, przy 18. Polek) dopiero pod koniec miały jedyną sytuację do zdobycia gola. Różnica w doświadczeniu i umiejętnościach była wyraźna. Pozostaje im do rozegrania jedno spotkanie o miejsce dziewiąte. Najprawdopodobniej z Chile ostatnią drużyną równorzędnej grupy B.

Tak ocenił start swoich podopiecznych trener Krzysztof Rachwalski. „Niestety marzenia o historycznym udziale Polek w mistrzostwach świata musimy odłożyć na przyszłość. Oczywiście jestem bardzo zadowolony z walki jaką podjęliśmy w meczach z faworytkami czyli Niemkami i Angielkami. Założenie było takie aby budować swoją pewność siebie i przygotowywać się do spotkań z "teoretycznie" słabszymi przeciwniczkami. Chyba -  szczególnie w spotkaniu z Niemkami - nie spodziewaliśmy się, że możemy stworzyć aż tyle sytuacji podbramkowych... Zabrakło chłodnej głowy. Z Angielkami zawodniczki były  "sparaliżowane" w pierwszej kwarcie. Później było zdecydowanie lepiej. Najbardziej żałuję środowego meczu w którym zwycięstwo praktycznie wprowadzałoby nas do ćwierćfinału. Irlandki były jednak lepsze. I wygrały zasłużenie. W spotkaniu z rewelacyjnie grającymi Japonkami dziewczyny chciały zagrać najlepiej jak potrafiły. Ale i tym razem nie dały rady.

Mecz o dziewiąte miejsce w turnieju w Johannesburgu gramy dopiero 20 lipca. 15 lipca traktujemy jako dzień całkowicie wolny od hokeja. Od szesnastego będziemy trenować normalnie każdego dnia przygotowując się już do sierpniowych Mistrzostw Europy w Cardiff.”

Andrzej Kuczyński