Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Rezerwy Kolejorza wygrały w Lesznie

włącz .

Rezerwom Lecha źle kojarzy się drużyna o nazwie Polonia. Niedawno poległy w Środzie Wielkopolskiej z tamtejszą Polonią, teraz mierzyły się z Polonią 1912 Leszno, prowadzoną przez byłego piłkarza Kolejorza, Leszka Partyńskiego. Wynik tym razem był dla Lecha II korzystny. Przegrywał do przerwy, ale po przerwie strzelił dwa gole i zakończył mecz zwycięsko. Lech II Poznań - Polonia 1912 Leszno 1:2.

Początkowo mecz był wyrównany, ale z czasem coraz więcej pracy miał Kamil Czapla, bramkarz Lecha II. Kilka jego interwencji było udanych, ale w 22 minucie, gdy gospodarze dobrze rozegrali piłkę w polu karnym, nie potrafił obronić uderzenia Patryka Kowalskiego. Prowadzenie miejscowej drużyny, dopingowanej przez sporą grupę kibiców, było w tym momencie zasłużone. To jednak nie był jeszcze koniec meczu.

Na początku drugiej połowy doszło do wyrównania, za sprawą Mateusza Klichowicza, czołowego strzelca III ligi (na zdjęciu). Bardzo dobrze wykonał rzut wolny z 25 metrów, bramkarz Polonii był bez szans. Przebieg meczu się odwrócił, teraz rezerwy Lecha mocno przycisnęły i miały kilka okazji do wyjścia na prowadzenie. Udało się to dopiero kwadrans przed końcem. Znów rzut wolny egzekwował Klichowicz, ale tym razem gola zdobył Ernest Graś.

Gospodarze dążyli do wyrównania. Próbowali strzelać z bliska i z daleka. Piękną paradą po strzale Patryka Kowalskiego sprzed pola karnego popisał się Kamil Czapla. Tuż przed końcem Lech II mógł podwyższyć wynik. Ernest Graś, strzelec drugiego gola, tym razem się nie popisał.