Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Dariusz Żuraw: Ofensywa będzie znakiem firmowym Lecha

włącz .

Trener Lecha informuje, że kadra Lecha na nowy sezon jest zamknięta. Klub jest przygotowany do zastąpienia Roberta Gumnego, gdyby młody gracz został sprzedany. Kadra Kolejorza jest zróżnicowana wiekowo, a w wychowankach pokłada wielkie nadzieje. W sparingach wypadli obiecująco. Nie podjął decyzji w sprawie składu na pierwszy mecz.

O składzie Lecha na sobotni mecz w Gliwicach

Mam w głowie zarys drużyny, która wybiegnie na boisko w pierwszym meczu sezonu, ale tylko zarys. Ostatnie sparingi dały mi mocno do myślenia. Decyduje się obsada kilku pozycji. Christian Gytkjaer przez cały okres przygotowawczy był w treningu, choć nie na sto procent. Jest dobrze przygotowany i zdrowy, ale do optymalnej formy jeszcze mu trochę brakuje. Ostatni sparing pokazał, że możemy na niego liczyć. W Gliwicach zagra, ale chyba jeszcze nie od pierwszej minuty.

Piast będzie po trzech meczach o stawkę. Z nami rozegra czwarty w ciągu 10 dni. Zmiany, jakie nastąpiły w meczu o Superpuchar Polski nie za bardzo się powiodły. Przeciwko BATE Piast chyba zagra w optymalnym zestawieniu. Będziemy ten mecz oglądać, by mieć dobrze zanalizowanego przeciwnika. Zagramy z drużyną solidną, nieźle grającą w piłkę, pokazującą prostą grę w ofensywie, mocną przy dośrodkowaniach. Ale ma ona trochę braków w defensywie, które postaramy się wykorzystać.

O kadrze na nowy sezon

Jedyną osobą, która może jeszcze z drużyny odejść jest Robert Gumny, o ile wpłynie ciekawa oferta. Jesteśmy na to przygotowani, ściągniemy wtedy wartościowego zamiennika. Dopóki Robert jest z nami, mam dla niego miejsce w składzie na pierwszy mecz sezonu. Mamy teraz zespół ciekawy, zróżnicowany wiekowo, młodszy niż w poprzednim sezonie, z piłkarzami głodnymi sukcesu. Mocno wierze, że praca, jaką wykonaliśmy podczas okresu przygotowawczego będzie procentować.

Transfery były mocno przemyślane. Patrząc na sparingi, okazały się trafione. Jeśli to, co nowi gracze pokazali w treningach i grach kontrolnych przełożą na ligę, to okażą się solidnymi punktami tego zespołu. Pracując w Zniczu Pruszków też miałem młody zespół, z wieloma wychowankami, ale jestem zbudowany tym, co potrafi młodzież Lecha.

Będziemy chcieli grać piłką, budować akcje od tyłu, atakować, tworzyć jak najwięcej sytuacji bramkowych. W sparingach wychodziło to raz lepiej, raz gorzej, ale zawodnicy starali się te założenia realizować. To będzie znak firmowy Lecha Poznań. Staramy się, by atmosfera w zespole była jak najlepsza. Niczego nie chcemy narzucać, wiele będzie zależało od samych zawodników.

O kapitanie drużyny

W poprzednim sezonie trudno było coś diametralnie zmieniać. Gdy zaczęliśmy przygotowania, przed pierwszym sparingiem powiedziałem zawodnikom, że na drugim zgrupowaniu, tydzień przed ligą wybierzemy kapitana i radę drużyny. Jeśli będę widział, że ten zespół tworzy całość, to zostawię decyzję zawodnikom. Jeśli tak dobrze nie będzie, to sam wybiorę kapitana. Od pierwszego treningu było widać, że tworzy się tu coś fajnego. Ze sztabem zdecydowaliśmy, że to zespół dokona wyboru. I dokonał, kapitanem jest Darko Jevtić. Nie będę oceniać, czy jestem zaskoczony, czy nie, bo tak postanowił zespół, i tyle.

To prawda, że Darko przeżywał kryzysy, ale pamiętam go, gdy był na topie i mam nadzieję, że z opaską kapitana na ten top znów teraz wejdzie. Ta nadzieja poparta jest wiedzą, jaką mam na ten temat. Swoimi bramkami i asystami pociągnie zespół do zwycięstw i nikt już nie będzie mówił, że jakiś czas temu Darko miał różne wahania.

O skali trudności

Prowadzenie drużyny to duże wyzwanie, ale trenowanie jej w takim klubie, jak Lech Poznań to dla szkoleniowca coś niesamowitego. Pracowałem tu jako asystent trenera, więc znam ludzi, znam strukturę klubu, oczekiwania. Jesteśmy w trakcie przebudowywania zespołu i w pewnych kwestiach musimy być cierpliwi, ale po okresie przygotowawczym wierzę, że możemy zrobić coś pozytywnego.

Gdybym miał powiedzieć, który moment podczas pracy w Lechu był dla mnie najtrudniejszy, to wymieniłbym końcówkę pobytu w klubie Macieja Skorży. Byliśmy w trudnym momencie. Walczyliśmy o Ligę Mistrzów, ale nie udało się, balon pękł, a Liga Europy to już nie było to. Niesamowicie trudnym momentem były też ostatnie mecze poprzedniego sezonu. Teraz klub nie narzuca nam żadnych celów, ale jesteśmy sportowcami i chcemy wgrywać, być jak najwyżej w tabeli, by Lech wrócił na swoje tory. Wiemy przy tym, że zespół jest młody, w przebudowie, więc z pewnością jakieś potknięcia będą.

O sile ofensywnej

Mamy teraz zmienioną defensywę. Jeśli chodzi o skrzydła, to mogą tu grać Jóźwiak, Makuszewski, Klupś, Kamiński. Jest też Amaral, Marchwiński. Obsada jest wystarczająco dobra. W ataku mamy Gytkjaera, Tomczyka, Żamaletdinowa, młodego Szymczaka. Na pozycji nr 10 mamy Jevticia, Aamarala, Marchwińskiego, może też grać tu Moder. Czas pokaże, czy jesteśmy w tych formacjach wystarczająco mocni, czy nas stać na bramki, zwycięstwa, punkty. Jeżeli nie, to zimą będziemy mieli inne priorytety transferowe.

Zakładaliśmy, że jeżeli ktoś z tych graczy odejdzie, to ktoś nowy przyjdzie. W pierwszej kolejności trzeba było uzupełnić te pozycje, na których były wakaty i te, na których chcieliśmy wzmocnić konkurencję.