Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Dariusz Żuraw: to będzie inny Lech

włącz .

Trener Lecha nie wyobraża sobie rozgrywania meczów w obecności zaledwie kilku tysięcy widzów. Ostatnie spotkania z kibicami ocenia jako udane. Zapowiada, że w najbliższych dniach, być może jeszcze przed wyjazdem drużyny na obóz przygotowawczy do Opalenicy, dołączą do niej nowi gracze. Klub sprowadzi dwóch  środkowych obrońców, jednego prawego.

Dotychczasowe transfery dużego wrażenia na kibicach nie robią. Do Lecha przyszli chorwacki pomocnik Karlo Muhar i holenderski bramkarz Mickey van der Hart. Z wypożyczenia wrócą młodzi Tymoteusz Puchacz, Miłosz Mleczko, Paweł Tomczyk. Z rezerw do pierwszego składu dołączą Filip Szymczak i Jakub Kamiński. W drużynie pozostaną równie młodzi Mateusz Skrzypczak i Wiktor Pleśnierowicz. Ostatnio na Bułgarską wrócił obrońca Tomasz Dejewski. Dariusz Żuraw twierdzi, że nie z myślą o wzmocnieniu rezerw. Ma rywalizować o miejsce w pierwszej drużynie.

Z klubu odeszła liczna grupa piłkarzy mających za sobą długą grę dla Lecha. Tylko to można określić jako rewolucję, bo jeśli chodzi o transfery do klubu, to bieżące okienko nie różni się od poprzednich. Siła ofensywna nie zwiększy się, bo pozostaną ci sami zawodnicy, ale trener ocenia ją jako wystarczającą. Jeśli Gytkjaer nie odejdzie, głównie on będzie odpowiadał za strzelanie bramek. Przedłużono wypożyczenie Żamaletdinowa. – Chcemy, by się tu odbudował, pokazał swoje możliwości. Po to mamy tak liczny sztab, by pracować i z całym zespołem, i indywidualnie z poszczególnymi zawodnikami – mówi Dariusz Żuraw. Lechowy atak uzupełnią Paweł Tomczyk i Filip Szymczak.

Trener twierdzi, że sytuacja jest dynamiczna i kolejne ruchy kadrowe mogą następować w każdej chwili. Kadra, która już trenuje przy Bułgarskiej nie jest liczna, bo niektórzy gracze wciąż się leczą, zawodnicy z rezerw otrzymali po ostatnim meczu dwa tygodnie wolnego, nie ma w klubie młodzieżowych reprezentantów. Trener zapewnia jednak, że można dobrze trenować także z tymi graczami, których ma do dyspozycji. – Zrobimy wszystko, co na tym etapie zrobić chcemy – mówi.

Piłkarze, którzy mieli problemy zdrowotne w poprzednim sezonie, dochodzą do siebie i za chwilę wznowią treningi. – Dmuchamy na zimne, robimy wszystkie możliwe badania – podkreśla trener. W czwartek trenował już Joao Amaral. W sobotę ostatnie badania przejdzie Pedro Tiba, który po sezonie poddał się artroskopii kolana.  Być może od razu dołączy do drużyny. Christian Gytkjaer wciąż ma problemy z palcem. Chodzi kulejąc, by nie pogorszyć sytuacji, czeka na decyzję lekarzy w sprawie wznowienia treningów. Ostatnie badania ma w poniedziałek Thomas Rogne. Tomasz Cywka i Juliusz Letniowski od czwartku trenują na pełnych obciążeniach.

Po ostatnim bardzo słabym sezonie wszystko ma się teraz zmienić. Oprócz Żamaletdinowa, który właściwie nie miał możliwości pokazania swoich walorów, formę muszą odbudować inni piłkarze, tacy jak Letniowski i Makuszewski. Drużyna ma prezentować się tak, by usatysfakcjonować kibiców. – Po to z nimi się spotykamy, po to sprowadzamy nowych graczy, odmładzamy skład, by fani byli zadowoleni – mówi Dariusz Żuraw. Nie zamierza jednak składać deklaracji w sprawie celów na nowy sezon. Podkreśla tylko, że młody zespół ma grać atrakcyjnie, ofensywnie, walczyć od pierwszej do ostatniej minuty.