Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Ostatnia drużyna w tabeli na drodze Lecha

włącz .

Wbrew pozorom nie będzie to dla Kolejorza łatwe spotkanie. Zagłębie Sosnowiec, którego czołowym ofensywnym zawodnikiem jest dobrze w Poznaniu pamiętany Szymon Pawłowski ostatnio przegrywa, ale nie gra tragicznie, często wynik wisi na włosku. Lech natomiast pokazuje piłkę ciężką, w każdym spotkaniu się męczy, nie stwarza wielu okazji bramkowych.

Adam Nawałka zaprowadził w Lechu nowe porządki. Ingeruje we wszystkie szczegóły dotyczące otoczenia pierwszej drużyny, zawodnicy codziennie spędzają przy Bułgarskiej wiele godzin. Na razie nie przekłada się to na jakość gry. Kolejorz przegrał z Cracovią po słabym meczu, wygrał u siebie ze Śląskiem po spotkaniu wcale nie lepszym. Przed nim trzecie spotkanie, pozornie najłatwiejsze, bo z Zagłębiem Sosnowiec radzą sobie ostatnio wszyscy.

Po niedawnej zmianie trenera wyniki beniaminki nie są lepsze. – Ale gra wyraźnie się poprawiła. Ta drużyna przegrywa minimalnie. Wyraźnie poległa w spotkaniu z Jagiellonią, ale w innych meczach wyniki były bliskie remisu – zwraca uwagę trener Adam Nawałka. Twierdzi, że dla jego zespołu będzie to trudne spotkanie. Jeśli Lech zagra tak, jak w dwóch poprzednich kolejkach, to trener ma absolutną rację. W żadnym ligowym spotkaniu nie będzie faworytem.

Do Sosnowca nie pojadą wciąż leczący się Tomasz Cywka, niedawno kontuzjowany Maciej Gajos i Kamil Jóźwiak, który padł ofiarą katastrofalnego stanu boiska przy Bułgarskiej, niewiele brakowało mu do uszkodzenia więzadła w kolanie, mocno ucierpiał. Niektórzy gracze, tacy jak Maciej Makuszewski próbują złapać formę. Trener prawdopodobnie postawi na młodego Tymoteusza Klupsia, nie można też wykluczyć, że zabierze na ten wyjazd 16-letniego Filipa Marchwińskiego.

Kluczowa będzie postawa defensywy. Formacja ta dopiero ostatnio, pierwszy raz od czterech miesięcy, rozegrała mecz bez straty gola. Niektórzy widzą w tym rękę nowego trenera, ale cała drużyna gra źle, bez polotu, jakby była przytłoczona odpowiedzialnością. Graczom Zagłębia, takim jak Sanogo i Pawłowski, nie brakuje piłkarskiej jakości. Nadzieja w tych ofensywnych zawodnikach Kolejorza, którzy wyróżniają się na tle ligowej szarzyzny. Amaral i Gytkjaer potrafią zaskoczyć każdą defensywę, a stan boiska na sosnowieckim „dożynkowcu” nie będzie im przeszkadzać.