Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Remis na powitanie II ligi

włącz .

Warta Poznań, beniaminek II ligi, w pierwszym spotkaniu sezonu zmierzyła się z Kotwicą Kołobrzeg. Wynik 1:1 trzeba uznać za sprawiedliwy, bo jedna i druga drużyna miała kilka okazji bramkowych. W Warcie z dobrej strony pokazali się nowi zawodnicy: Tomasz Dejewski, Michał Cywiński, Jakub Kiełb. Gola dla Warty zdobył Bartosz Kieliba, wyrównał Piotr Giel. Wynik został ustalony do przerwy.

No images found.

Kibice Zielonych z niepokojem czekali na inaugurację ligi. Trener Tomasz Bekas wierzył, że udany start pomoże drużynie uplasować się od początku rozgrywek w górnej części tabeli. Kotwica była wielką niewiadomą, bowiem trener Piotr Tworek przywiózł do Poznania wielu nowych zawodników. Zaczęło się od uhonorowania Warty za awans, potem piłkarze wybiegli na boisko. Początek należał do Warty. Miała przewagę, z której niewiele wynikało, potem jednak piłkę głową do bramki Kotwicy wpakował Bartosz Kieliba.

Wydawało się, że mecz toczy się pod dyktando Zielonych i zwycięzca może być tylko jeden. Rywal miał jednak w składzie Piotra Giela, wysokiego napastnika, który mógł swojej drużynie dać nawet zwycięstwo. Najpierw otrzymał dobre podanie i ze spokojem pokonał Mateusza Filipowiaka, bramkarza Warty. Kilka minut później, po błędzie debiutanta Dejewskiego, znów znalazł się w idealnej sytuacji. Po jego strzale piłka zmierzała do siatki, potrafił ją jednak na samej linii zatrzymać… Dejewski. Naprawił własną pomyłkę. Giel, były zawodnik Warty i kilku innych klubów, był najgroźniejszym graczem Kotwicy.

W drugiej połowie obie drużyny próbowały zadać zwycięski cios, żadnej się to nie udało. Mecz się zaostrzył, sędzia pokazywał żółte kartki, głównie gościom. Piłkarze Warty potrafili dochodzić do dobrych sytuacji bramkowych, jednak oddanie celnych strzałów było ponad ich siły. Za tydzień Warta spróbuje szczęścia w Częstochowie, gdzie zmierzy się z Rakowem.