Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Udany ostatni test Lecha. Wygrał 3:0 z Zagłębiem Lubin

włącz .

Po bramkach Bille, Gajosa i Jóźwiaka Lech pokonał ostatniego sparingowego rywala przed nowym sezonem – Zagłębie Lubin. Drużyna pokazała kilka ładnych, szybkich, pomysłowych akcji. Przeciwnik nie prezentował wysokiej klasy, ale kilka razy zmusił obronę Kolejorza do wysiłku. Spoza boiska spotkanie oglądał Karol Linetty, który wczoraj wrócił z Mistrzostw Europy. Nie zagrał tam ani minuty, a ta niekorzystna dla reprezentacji decyzja Adama Nawałki może spowodować, że Karol rozpocznie nowy sezon w barwach Lecha.

Lech zaczął ten mecz, zorganizowany w Grodzisku Wielkopolskim ostrożnie, od rozgrywania piłki na własnej połowie. Zagłębie, mające za sobą przegrany dwa dni wcześniej mecz wyjazdowy w Lidze Europy wystąpiło w składzie rezerwowym, z jednym zawodnikiem testowanym, ale z kilkoma graczami dobrze znanymi z ligi – Papadopoulosem, Tosikiem, Jachem, Rakowskim, niedawno pozyskanym z Jagiellonii Maderą. I to ono oddało pierwszy celny strzał. Uderzenie Siemaszki bramkarz Lecha pewnie obronił, a po chwili Lech przeprowadził szybką kontrę, zakończoną tylko rzutem rożnym.

Po 12 minutach Pawłowski dobrze obsłużył Bille i Lech objął prowadzenie. Duńczyk był w tym meczu aktywny, kilka minut po zdobyciu gola mógł ten wyczyn powtórzyć, po szybkiej akcji i dośrodkowaniu uderzał z powietrza. Zarysowała się przewaga Lecha, który najczęściej atakował prawym skrzydłem. Zawodnicy Zagłębia nastawili się na spokojną grę w środku pola i podania do zawodników ofensywnych. Kilkakrotnie zagrożenie pod własną bramką Putnocki likwidował dalekimi wybiegami. W 25 minucie oblężenie bramki Zagłębia niecelnym strzałem zakończył Majewski. Nowy piłkarz Lecha dobrze zna grodziski stadion, starał się być aktywny, ale nie można powiedzieć, by grał w drużynie pierwsze skrzypce.

W 35 minucie Lech przeprowadził piękną, szybką akcję. Piłka po lewej stronie boiska trafiła do Bille, ten uruchomił Pawłowskiego, który po rajdzie dośrodkował do Gajosa, a pomocnik Kolejorza spokojnym, technicznym strzałem pokonał bramkarza Zagłębia. Była to najładniejsza akcja, jaką Lech pokazał podczas letnich sparingów. Podobać się mogło także kilka następnych ataków. Szczególnie jeden, gdy akcję Lecha rozpoczął Gajos, po wymianie podań z kolegami oddał minimalnie niecelny strzał.

W drugiej połowie, po przeprowadzonych zmianach, gra Lecha nie była już tak ciekawa. Kilkakrotnie piłkarze Zagłębia doszli do głosu, już po kilku minutach mogli zdobyć bramkę po dobrym strzale Pawła Żyry. W Lechu mógł podobać się wprowadzony na boisko Jóźwiak. Nie tylko był groźny w ofensywie, ale i desperacką obroną utrudnił Zaglębiu oddanie strzału w korzystnej sytuacji. Lech na ataki przeciwnika odpowiedział nieśmiałym strzałem Robaka z dystansu. Napastnik dopiero po kwadransie dał znać, że jest już na boisku, a 10 minut przed końcem dobrze rozegrał piłkę z Jóźwiakiem i młody skrzydłowy zdobył bramkę.

W bramce Lecha przez cały mecz stał Putnocky. Kilka razy pokazał, że jest w dobrej formie. Wydaje się, że właśnie on będzie pierwszym bramkarzem na początku sezonu. Bille rozegrał lepszy mecz niż mało widoczny Robak, nie tylko dlatego, że zdobył bramkę. Na środku obrony pewniakami są Wilusz i Nielsen, choć ten pierwszy może grać po lewej stronie, a wtedy środkowym defensorem będzie Dudka. Na skrzydłach trener ma do wyboru Pawłowskiego, Jóźwiaka, Makuszewskiego, Kownackiego.

Skład Lecha:  Putnocky – Kędziora (Ceesay), Lasse Nielsen, Wilusz, Gumny (Dudka) – Tetteh (Bednarek), Majewski (Kownacki) – Makuszewski, Gajos, Pawłowski (Jóźwiak) – Bille (Robak).