Długa droga do Białegostoku

Kto wie, czy losy mistrzostwa Polski nie rozstrzygną się w Białymstoku, gdzie Lech zazegra ostatni mecz w sezonie. Piłkarze (i kibice) Lecha na żaden ligowy stadion nie muszą podróżować równie daleko. Zanim do tego wyjazdu dojdzie, muszą pokonać długą i trudną drogę: rozegrać, wliczając w to finał Pucharu Polski, siedem trudnych spotkań. Tylko regularne wygrywanie może spowodować, że w Białymstoku stoczą decydujący bój o trofeum.

Piłkarzem, który dobrze zna klub z Białegostoku, jest Maciej Gajos. Jagiellonia, w której grał przed przyjściem do Lecha, jest liderem przed dodatkową fazą rozgrywek. – Nie chcę ich oceniać, w końcu prawie od dwóch lat jestem w Lechu. Tam dobrze wykonują swoją pracę, przynosi im to efekty, ale nie mi wypowiadać się na ich temat – mówi. Nie ma też wpływu na kalendarz rozgrywek. – Nie my wybieraliśmy terminarz, ale musimy go zaakceptować. Szkoda, że najważniejszego być może spotkania w całym sezonie nie rozegramy ma własnym stadionie, ale co zrobić, powalczymy na wyjeździe – dodaje pomocnik Lecha.

Jesienią Lech pechowo przegrał z Jagiellonią, wcale nie był gorszy. Teraz to już się nie liczy. – Trudno przewidywać, co się wydarzy, bo cała zabawa zaczyna się od początku. Nie wybiegamy daleko w przyszłość. Interesuje nas najbliższy mecz, z Koroną Kielce. Kiedy wygramy, to pomyślimy o kolejnych przeciwnikach. Mówi się, że pierwsze mecze ligowe nie będą trudne, dopiero na koniec zmierzymy się z czołówką. Poziom gry ośmiu czołowych drużyn jest jednak wysoki. Moim zdaniem nie jest ważne, od czego zaczynamy. Trzeba się skupić na pracy. Wygranie pierwszego meczu jest bardzo ważne – podkreśla Maciej Gajos.

O meczu w Białymstoku nie myśli jeszcze Darko Jevtić. – To przyszłość. Skupiamy się na tym, co najbliższe, czyli na pokonaniu Korony. Nie ulega jednak wątpliwości, że skoro chcemy zdobyć mistrzostwo, to musimy wygrać i z Jagiellonią na wyjeździe. Chociaż może być i tak, że mistrzem zostaniemy wcześniej. Tego nikt teraz nie przewidzi. Idziemy od spotkania do spotkania, wszystkie chcemy wygrać. A po drodze jeszcze jest finał Pucharu Polski. Na Stadionie Narodowym też chcemy zwyciężyć. To będzie tylko jeden mecz, więc trzeba być dobrze przygotowanym i dać z siebie sto procent – mówi piłkarz urodzony w Szwajcarii.

Udostępnij:

Podobne

Jerzy Kopa nie żyje

To był trener, którego zasługi dla Lecha trudno przecenić. Nie tylko osiągnął doskonałe wyniki sportowe, ale i miał ogromny wpływ na przyszłość klubu. To od

Entuzjazm na wagę złota

Lech dąży do zbudowania mocnej drużyny – tu nikt nie ma wątpliwości. Nie chce przespać decydującego momentu, gdy rozgrywa się mecze kluczowe. Nie wolno, wzorem

Nie wolno pozostać w blokach startowych

Czy warto przejmować się wynikami meczów sparingowych? Zawsze lepiej wygrać niż przegrać, ale nie to jest głównym celem takich gierek. Czy warto przejmować się jakością

Drugi sparing, druga porażka Lecha

Nie widać jeszcze ręki nowego trenera. Piłkarzom Kolejorza nie kleiła się gra w drugim letnim sparingu, w którym mierzyli się z Pogonią Szczecin. Nie tworzyli