Czy hokeiści nawiążą w ME w Antwerpii do wspaniałych tradycji w hali?

14 stycznia w Antwerpii rozpocznie się 3-dniowy turniej finałowy Mistrzostw Europy mężczyzn w halowej odmianie hokeja na trawie. Weźmie w nim udział reprezentacja Polski. W przeszłości biało-czerwoni, trzykrotni wicemistrzowie świata (w 2003 r. w Lipsku, w 2007 r. w Wiedniu i w 2011 r. w Poznaniu) dwa razy byli wicemistrzami kontynentu (w 1999 r. w duńskim Slagelse i w 2006 r. w Eindhoven, a raz w 2001 r. w Lucernie zajęli trzecie miejsce).

W Eindhoven dokonali historycznego wyczynu. W przeprowadzanych od 1974 r. rozgrywkach międzynarodowych (od 1974 r. ME i od 2003 r. MŚ) pokonali w grupowej fazie Niemców. Przez 32 lata w przeszło 250 meczach nasi zachodni sąsiedzi ani razu nie doznali goryczy porażki!

Sympatycy hokeja na trawie marzą o nawiązaniu do tradycji wspaniałych występów Polaków w sezonie indoor. Tylko, że teraz – ze względu na kłopoty finansowe – szanse na to są niewielkie. Polacy nie rozegrali przed ME żadnego sparingu. Przygotowywali się wyłącznie w spotkaniach mistrzostw kraju w których dobrze spisywały się dwa najlepsze nasze zespoły: obrońca tytułu – Pomorzanin Toruń i wicemistrz z 2017 r. Grunwald Poznań.

Prowadzony przez trenera kadry Karola Śnieżka Grunwald jesienią wzmocnił się kadrowo. Do 12-osobowej reprezentacji desygnował aż 7 zawodników. Jest wśród nich rutyniarz Artur Mikuła. który poprzednio występował w narodowym zespole w MŚ w Poznaniu w 2011 roku. O jego powołaniu zdecydowała znakomita dyspozycja strzelecka. W 6 spotkaniach MP zdobył aż 29 bramek, a więc niemal 6 w każdym meczu!

– Nie bardzo wiemy na co stać naszą reprezentację. Jej skład uzupełni trzech rutynowanych zawodników: Tomasz Górny i Phillip Weide występujący w Niemczech i Bartosz Żywiczka grający w Anglii. Naszym głównym celem jest utrzymanie miejsce w elicie. Najważniejszy start w 2018 roku to Mistrzostwa Świata w lutym bieżącego roku w Berlinie – powiedział Śnieżek.

W grupie A najpierw w piątek przed południem, 14 bm. zagramy z Danią, a po południu z Niemcami i wreszcie w sobotę przed południem z Czechami. W grupie B znalazły się: Austria, Szwajcaria, Rosja i Belgia. Dwa pierwsze zespoły z dwóch równorzędnych grup czeka walka o miejsca 1-4, a pozostałe o 5-8, czyli o utrzymanie w elitarnym gronie.

Parę słów o rywalach. Dania to solidny europejski średniak. Niemcy, szczególnie w sezonie halowym, zawsze są kandydatem numer jeden do złota. Wreszcie Czesi ciągle depczą nam po piętach. – Antwerpia – dodał trener kadry – to generalny sprawdzian przed Berlinem. W Belgii po cichu liczymy na awans do strefy medalowej i potem walkę o podium. Już na miejscu w Antwerpii w czwartek czeka Polaków sparing z silnymi Rosjanami. – Po prostu żeby „ograć” halę – powiedział Śnieżek.

Andrzej Kuczyński

Udostępnij:

Podobne

Nie wolno pozostać w blokach startowych

Czy warto przejmować się wynikami meczów sparingowych? Zawsze lepiej wygrać niż przegrać, ale nie to jest głównym celem takich gierek. Czy warto przejmować się jakością

Drugi sparing, druga porażka Lecha

Nie widać jeszcze ręki nowego trenera. Piłkarzom Kolejorza nie kleiła się gra w drugim letnim sparingu, w którym mierzyli się z Pogonią Szczecin. Nie tworzyli

W Opalenicy poszukają wysokiej formy

Do 29 czerwca piłkarze Lecha będą trenować na obozie w Opalenicy. Pierwszy mecz, od razu wielkiej wagi, bo w eliminacjach do Ligi Mistrzów, rozegrają już