Czwarte miejsce Polaków. Austriacy mistrzami Europy w hokeju halowym

Reprezentacja Polski zajęła czwarte miejsce w 18. Mistrzostwach Europy seniorów w Antwerpii w halowej odmianie hokeja na trawie. Tytuł, po raz drugi w historii, dla Austriaków prowadzonych przez polskiego trenera Tomasza Szmidta.

Wicemistrzami zostali Belgowie, którzy poprzednio srebro wywalczyli bardzo dawno, bo w 1976 roku. Brąz dla faworytów Niemców, 15-krotnych triumfatorów ME. Niewiele brakowało,a trzecie miejsce na podium zajęliby Polacy. Choć do przerwy przegrywali z Niemcami aż 1:5 po szaleńczej pogoni objęli na 4 minuty przed końcem decydującego spotkania prowadzenie 8:7, by ostatecznie przegrać 8:9.

W sobotę na zakończenie rywalizacji w grupach biało-czerwoni zwyciężyli w bardzo ważnym meczu z Czechami 3:2 (2:0). Bramki dla Polski: Krystian Makowski 2 i Artur Mikuła, a dla rywali: Lukas Plohy i David Vacek. Po zwycięstwie naszych południowych sąsiadów w piątek z Danią 9:1 im do awansu do czwórki wystarczył remis.W grupie A najlepsi byli Niemcy, Po piątkowych wygranych z Czechami i z z Polską po 8:1, pokonali Danię 7:1.

Wyniki w równorzędnej grupie B: Austria – Szwajcaria 5:0 (2:0), Rosja – Belgia 1:5 (1:2), Rosja – Austria 2:2 (0:0), Szwajcaria – Belgia 1:2 (1:2), Szwajcaria – Rosja 3:4 (1:3), Austria – Belgia 3:3 (3:2). Kolejność: 1. Belgia 7 pkt., 2. Austria 5, 3. Rosja 4, Szwajcaria 0.

Drużynom, które zajęły trzecie i czwarte miejsca w grupach pozostała walka o lokaty 5-8 z zaliczeniem wyników pojedynczych spotkań z grup (Czechom ich 9:1 z Danią oraz Rosji za zwycięstwo 4:3 ze Szwajcarią).

W sobotę w pierwszym półfinale Polacy zdecydowanie ulegli Belgom 3:7 (0:3). Nasi hokeiści dopiero w 4 ostatnich minutach strzelili 3 gole: Makowski 2 i Mikuła. Bramki dla gospodarzy: Maxime Plennevaux i Tanguy Zimmer po 2 oraz Gaetan Dykmans, Pierre-Louis Maraite i Nicolas Vandiest.

Znacznie bardziej wyrównany i emocjonujący był drugi półfinał. Po 2:2 (2:2) w regulaminowym czasie o wszystkim decydował konkurs rzutów karnych zagrywek. Austria pokonała w nim Niemcy 4:3.

Niezwykle interesujące były mecze o medale. We wspomnianym już spotkaniu o brąz do przerwy wszystko wskazywało na wysoką porażkę Polaków przegrywających po 20 minutach 1:5. Husarska szarża biało-czerwonych omal nie zakończyła się pełnym sukcesem. Bramki: dla Polski – Makowski 3, Karol Majchrzak 2, Philipp Weide, Michał Kasprzyk i Mikuła, dla rywali: Moritz Fuerste 4, Anton Boeckel 3, Hannes Mueller i Nils Guennenwald. Niemcy stracili w meczu o medal 9 goli, a w trzech poprzednich tylko 5.

W finale Belgia – Austria znowu remis 4:4 (1:3), ale w karnych Austriacy, podobnie jak w półfinale,  byli lepsi wygrywając w karnych zagrywkach 2:1. Warto wspomnieć, że bramkarzem nowo kreowanych mistrzów jest pochodzący z Polski Mateusz Szymczyk.

Wyniki pozostałych spotkań o miejsca 5-8: Dania – Szwajcaria 3:6 (3:2), Czechy – Rosja 4:3 (1:3), Rosja – Dania 5:2 (2:1), Czechy – Szwajcaria 4:2 (3:1).

Klasyfikacja końcowa: 1. Austria, 2. Belgia, 3. Niemcy, 4. Polska, 5. Czechy, 6. Rosja. 7. Szwajcaria, 8. Dania. Dwie ostatnie drużyny spadły do europejskiej II dywizji. Ich miejsca w turnieju II dywizji w tureckiej Alanyi zajęły: Holandia i Ukraina.

Trener Polaków – Karol Śnieżek: ” Nie mieliśmy optymalnych warunków do przygotowań. Nie rozegraliśmy przed turniejem w Antwerpii żadnego sparingu. Ze zrozumiałych względów forma naszego zespołu falowała. Najważniejsze spotkanie z Czechami wygraliśmy mimo emocjonującej końcówki w której w przedostatniej minucie rywale doprowadzili w przedostatniej minucie do stanu 2:3. Na ile stać tę drużynę pokazała w drugiej połowie meczu o brąz z Niemcami. Bardzo niewiele nam brakowało do zwycięstwa.”

Trzy czwarte reprezentacji w Antwerpii to zawodnicy klubów poznańskich: siedmiu z Grunwaldu i rezerwowy bramkarz Rafała Banaszak z AZS AWF. Był tam też wychowanek poznańskiej Warty Tomasz Górny, obecnie hokeista niemieckiego SW Neuss.

Andrzej Kuczyński

Udostępnij:

Podobne

Jerzy Kopa nie żyje

To był trener, którego zasługi dla Lecha trudno przecenić. Nie tylko osiągnął doskonałe wyniki sportowe, ale i miał ogromny wpływ na przyszłość klubu. To od

Entuzjazm na wagę złota

Lech dąży do zbudowania mocnej drużyny – tu nikt nie ma wątpliwości. Nie chce przespać decydującego momentu, gdy rozgrywa się mecze kluczowe. Nie wolno, wzorem

Nie wolno pozostać w blokach startowych

Czy warto przejmować się wynikami meczów sparingowych? Zawsze lepiej wygrać niż przegrać, ale nie to jest głównym celem takich gierek. Czy warto przejmować się jakością

Drugi sparing, druga porażka Lecha

Nie widać jeszcze ręki nowego trenera. Piłkarzom Kolejorza nie kleiła się gra w drugim letnim sparingu, w którym mierzyli się z Pogonią Szczecin. Nie tworzyli