22-letni wychowanek FC Porto, po przejściu medycznych testów, związał się z Lechem czteroletnią umową. Jak nieoficjalnie wiadomo, mistrz Polski wykupił go z Belenenses za ok. milion euro. Jest środkowym pomocnikiem, mającym za sobą grę we wszystkich kadrach juniorskich i reprezentacji U21 Portugalii. To drugi letni transfer Kolejorza.

Liczba Portugalczyków w kadrze Lecha, mimo odejścia Pedro Tiby, nadal więc będzie wynosić cztery. Tak go ocenia Andrzej Juskowiak, niegdyś napastnik m.in. Sportingu Lizbona, znawca portugalskiego rynku piłkarskiego i skaut Lecha: – Jest środkowym pomocnikiem, bardzo dobrze wyszkolonym technicznie, potrafiącym kreować akcje zespołu w środkowej części boiska, tam gdzie jest mało miejsca, a dużo agresywności, z którą doskonale dawał sobie radę w bardzo trudnej i wymagającej portugalskiej lidze. Mimo niewielkiego wzrostu, nie boi się walki, natomiast też mocno poprawił się w grze w defensywie, dlatego też m.in. trafił do reprezentacji U-21.

– Na boisku daję z siebie zawsze maksimum przez 90 minut. Jestem graczem technicznym, a w okresie, w którym tu jestem, chcę pomóc klubowi tak bardzo, jak tylko mogę. Chcę zdobyć jak najwięcej tytułów, być mistrzem Polski, jak Lech w poprzednim sezonie, zdobyć puchar, jeśli to możliwe, zajść jak najdalej w rozgrywkach europejskich i indywidualnie móc grać jak najwięcej, aby pomóc drużynie – mówi nowy nabytek Kolejorza.

Jak podkreśla, mimo iż miał wiele propozycji transferowych, wybrał Lecha uznając, że to dla niego najlepszy projekt. Był zafascynowany stadionem i kibicami. – Pierwsze wrażenie z Poznania to niesamowity stadion, widziałem już filmy fanów i są spektakularne. Trudno znaleźć takich fanów. Nie chcę długo czekać, żeby zadebiutować na tym stadionie przed kibicami i właśnie tego chcę w tej chwili – mówi portugalski piłkarz.

Fot. lechpoznan.pl/fot. Przemysław Szyszka

Udostępnij:

Podobne

Słabość Lecha nadzieją Luksemburczyków

Carlos Fangueiro, trener F91 Dudelange, nie ma złudzeń: Lech jest faworytem, nie ma co porównywać jakości piłkarzy obu zespołów i wysokości budżetów. Luksemburczycy nie przyjechali

Na transfery trener nie liczy

Pokonanie w dwumeczu mistrza Luksemburga da Lechowi awans do fazy grupowej Ligi Konferencji. Trzeba będzie łączyć występy w Europie z ekstraklasą. Trener John van den