Akademiczki nie dały rady Wiśle

W poniedziałkowy wieczór Enea AZS Poznań rozegrała spotkanie 20. kolejki Basket Ligi Kobiet z Wisłą CanPack Kraków. Akademiczkom nie udało się wygrać meczu, ale pozostawiły po sobie dobre wrażenie.

– W takich meczach jak z Wisłą zagramy bez presji – mówił trener Enei AZS Poznań, Marek Lebiedziński. Można rzec, że Akademiczki zagrały na luzie w Krakowie z 25-krotnymi Mistrzyniami Polski i przez większość meczu toczyły wyrównaną walkę. Krakowianki prowadziły przez całe spotkanie, ale zawodniczki z Poznania ambitnie walczyły o każdą piłkę. Kilka razy udawało im się zbliżyć do rywalek, które natychmiastowo odskakiwały mając w swoim składzie jakie armaty jak Cheyenne Parker, Farhiya’e Abdi, Mauritę Reid czy Leonord Rodriguez.

W poznańskim zespole w końcu bardzo dobre spotkanie rozegrała Jazmine Davis. Amerykanka w ostatnich meczach nie prezentowała formy do jakiej przyzwyczaiła kibiców na przestrzeni sezonu, ale pod Wawelem zdobyła 25 punktów przy 50% skuteczności.

Poznanianki już w najbliższą sobotę rozegrają kolejne ligowe spotkanie. Do stolicy Wielkopolski przyjadą aktualne mistrzynie kraju, Ślęza Wrocław. Początek spotkania o godzinie 18:15.

Wisła CanPack Kraków – Enea AZS Poznań 85:69 (26:22, 17:13, 20:19, 22:15)

Wisła: Parker 16, Abdi 14, Reid 13, Rodriguez 13, Labuckienė 10, Radočaj 8, Suknarowska-Kaczor 6, Klimas 3, Niedźwiedzka 2.

Enea AZS: Davis 25, Rymarenko 10, Bednarczyk 9, Stejskalova 8, Woźniak 6, Niemojewska 6, Tunstull 4, Banach 1, Marciniak 0, Parzeńska 0.

Maciej Brzeziński

Biuro Prasowe Enea AZS Poznań

Udostępnij:

Podobne

Jerzy Kopa nie żyje

To był trener, którego zasługi dla Lecha trudno przecenić. Nie tylko osiągnął doskonałe wyniki sportowe, ale i miał ogromny wpływ na przyszłość klubu. To od

Entuzjazm na wagę złota

Lech dąży do zbudowania mocnej drużyny – tu nikt nie ma wątpliwości. Nie chce przespać decydującego momentu, gdy rozgrywa się mecze kluczowe. Nie wolno, wzorem

Nie wolno pozostać w blokach startowych

Czy warto przejmować się wynikami meczów sparingowych? Zawsze lepiej wygrać niż przegrać, ale nie to jest głównym celem takich gierek. Czy warto przejmować się jakością

Drugi sparing, druga porażka Lecha

Nie widać jeszcze ręki nowego trenera. Piłkarzom Kolejorza nie kleiła się gra w drugim letnim sparingu, w którym mierzyli się z Pogonią Szczecin. Nie tworzyli