Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Aktualności

Lech wreszcie wygra na wyjeździe?

włącz .

Musimy, przynajmniej na jakiś czas, zapomnieć o czasach, gdy Lech wybierał się na mecze z drużynami z dołów tabeli w roli faworyta. W Gliwicach zwykle grało mu się dobrze, rzadko nie wracał do Poznania z kompletem punktów. Piast był jednym z jego ulubionych przeciwników. Zajmuje piąte miejsce, a rywal plasuje się dopiero na piętnastym, ale nie ma takich, co na Lecha postawiliby wszystkie pieniądze. Gra słabo, piłkarze mają wielkie problemy z odzyskaniem formy.

Lech jedzie do Gliwic. Sprosta Piastowi?

włącz .

Po zwycięstwie nad Wisłą Płock, z trudem zresztą osiągniętym, atmosfera w drużynie Lecha podobno poprawiła się, piłkarze koncentrują się na treningu, czują się mocniejsi psychicznie. Trudno jednak przewidzieć, czy potrafią wygrać w Gliwicach. Forma piłkarzy Kolejorza jest daleka od optymalnej, a Piastowi, próbującemu wyrwać się ze strefy spadkowej, bardzo zależy na trzecim z rzędu zwycięstwie na własnym stadionie.

Przegrywały, przegrywały, aż zaczęły wygrywać

włącz .

Drugie z rzędu zwycięstwo odniosły koszykarki Enei AZS Poznań, w meczu szczególnie ważnym. Pokonały na wyjeździe Widzew Łóź 72:66. Początek tego nie zapowiadał. Poznanianki miały problem z celnymi rzutami. Pierwsza kwarta zakończyła się siedmiopunktowym prowadzeniem Widzewa. Druga kwarta to odrabianie strat.

Lech jest przy pieniądzach. Będą zakupy?

włącz .

Więcej ruchów transferowych dokonuje się nie zimą, lecz przed nowym sezonem. W Lechu było ich ostatnio rekordowo dużo, ale nie można powiedzieć, że przełożyło się to na jakość gry drużyny. Przydałoby się kilka wzmocnień, tym razem prawdziwych. Dzięki współpracy z mBankiem, o którym klub poinformował, kasy na ewentualne transfery nie zabrakłoby – szybciej wpłynęła należność za transfer Jana Bednarka.

Ciężki bój poznańskich wojów

włącz .

Wypełniona po brzegi hala KS Sobieski Poznań, pełna mobilizacja obu drużyn i   mecz, który na długo pozostanie w pamięci sympatyków poznańskiej drużyny. Jak komentowali po meczu zagorzali kibice poznańskich wojów - „ poznańskie Koziołki pokonały bydgoskie Kozły”.  Zwycięstwo poznańskiej drużyny wywalczone zostało w ciężkim boju. Bydgoski beniaminek, z meczu  na mecz prezentuje się coraz  lepiej i ku zdziwieniu poznańskich kibiców spotkanie było bardzo wyrównane. Walki pokazały, że ligowych słabeuszy już nie ma.

Lech bez Duńczyków?

włącz .

Nie mieli w niedzielę szczęścia napastnicy Lecha. Christian Gytkjaer strzelił wprawdzie gola w ostatniej minucie pierwszej połowy, ale w drugiej opuścił boisko przedwcześnie z powodu kontuzji. Zamienił go Nicki Bille, który pograł zaledwie 10 minut. Być może młodszy z Duńczyków zdąży się wykurować do kolejnego spotkania, ale pewne to nie jest.

Punkty są. Gwarancji, że będą kolejne - brak

włącz .

Lepiej wymęczyć zwycięstwo, pozostawić fatalne wrażenie, przekonać kibiców, że do pokonania kryzysu daleko, czy rozegrać mecz piękny, obfitujący w gole, ale zremisowany? W sytuacji, w jakiej znalazł się Lech, nikt nie ma wątpliwości: najważniejsze są punkty. Kolejna ich strata byłaby klęską. Lech w niedzielę odniósł wreszcie zwycięstwo. Pokonał drużynę grającą na zbliżonym poziomie, ale mającą zdecydowanie mniejsze możliwości i aspiracje. Nie możemy patrzeć w przyszłość z optymizmem.