Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Aktualności

Poznańscy żużlowcy nie zawiedli

włącz .

Skorpiony gościły ostatnią drużynę tabeli – KSM Krosno. Trudno było spodziewać się innego wyniku, niż pewne zwycięstwo poznańskich żużlowców. Gospodarze nie zawiedli. Widowisko nie było co prawda porywające, ale liczą się punkty.

Skromna porażka poznańskich piłkarek

włącz .

Nie tylko Kolejorz poniósł klęskę na własnym obiekcie. Także piłkarki Polonii. One jednak mierzyły się z czołową polską drużyną, niekwestionowanym hegemonem – Medykiem Konin. Wynik – 0:11. Były to pierwsze derby Wielkopolski na tym poziomie od 12 lat.

Katastrofa budowlana

włącz .

Piłkarze Lecha niczym już nas nie zaskoczą. Przeżyliśmy pucharowe klęski po litewsku i po islandzku, napatrzyliśmy się na ligowe porażki, załamaliśmy się pod koniec poprzedniego sezonu. Kiedy wydawało się, że teraz już będzie normalnie, bo będąca w budowie drużyna najgorsze ma za sobą, przyszedł mecz z Wisłą. Okazało się, że temu zespołowi nadal coś dolega. Coś poważnego.

Lokomotywa wypadła z torów

włącz .

Kiedy grający z Wisłą Kraków Lech bardzo szybko strzelił dwa gole wydawało się, że kolejne są kwestią czasu. Tym bardziej, że dobrych okazji nie brakowało. Nastąpiła jednak wielka katastrofa. Pozbawiona defensywy i zmęczona po czwartkowym meczu drużyna dała sobie strzelić aż pięć bramek i poniosła historyczną porażkę.

Będzie piąte zwycięstwo Lecha?

włącz .

Do ilu razy sztuka? Od ilu zwycięstw Lech potrafi rozpocząć rozgrywki ligowe? Póki co ma ich na koncie cztery, co jak na niego jest wyczynem poważnym, od ćwierćwiecza nienotowanym, ale bilans ten można poprawić. Do Poznania przyjechała Wisła Kraków. Bardzo, ale to bardzo daleko jej do potęgi, jaką stanowiła przez długie lata. Teraz bardziej jej zależy na przetrwaniu niż na triumfach, więc nie jest nie do pokonania.

Pozytywne aspekty pucharowej klapy

włącz .

Pojedynek z KRC Genk nie był pierwszym zetknięciem się Lecha z futbolem belgijskim. Zmagał się też z Brugią. Też sobie nie poradził, ale był bez porównania bliżej awansu niż teraz. Przez tę prawie dekadę świat nam odpłynął. Futbol belgijski jest na fali. Futbol polski utknął na manowcach. Lech nie jest wyjątkiem, choć rokuje trochę lepiej niż pozostałe kluby naszej „ekstraklasy”.

Europa z oddali

włącz .

Nie było sensacji. Lech drugi raz przegrał z KRC Genk i tradycyjnie nie przebrnął trzeciej rundy kwalifikacji do Ligi Europy. Wyższość belgijskiej drużyny nie podlegała dyskusji. Dystans między polska piłką ligową a Europą powiększa się. Nadzieje daje postawa Lecha w drugiej połowie, prawie wyrównanej.