Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Aktualności

Pewne zwycięstwo Lecha w Płocku

włącz .

Przeciwnik był zaskakująco słaby, więc Lech nie musiał wielce się wysilić, by go pokonać. Grał pewnie i spokojnie, momentami po profesorsku, wykorzystał umiejętności Amarala, żywiołowość Puchacza, klasę Tiby, zmysł Gytkjaera. To kolejny mecz Lecha bez straty bramki i być może początek zwycięskiej serii.

Drugie zwycięstwo Lecha z rzędu? W Płocku łatwo nie będzie

włącz .

Wynik meczu Lecha w Płocku w dużej mierze zależy od tego, czy piłkarzom uda się zachować pewność siebie. Szybko stracona bramka może podciąć skrzydła, wprowadzić nerwowość, a uzyskanie prowadzenia podbuduje zespół psychicznie. Po poprzednim spotkaniu atmosfera w klubie poprawiła się. Trener liczy na serię zwycięstw, bo tylko ona pomoże awansować w tabeli.

Koszykarze znów w Arenie, na jej pożegnanie

włącz .

Pożegnanie Areny może być jednocześnie powitaniem w Poznaniu wielkiej, oglądanej przez tysiące kibiców koszykówki. W hali, którą czeka przebudowa, 20 grudnia odbędzie się derbowe spotkanie drużyny Wiary Lecha z AZS Politechniką Poznań. Organizatorzy liczą na komplet publiczności i świetną atmosferę.

Przy Bułgarskiej powiało grozą. Urazy czołowych graczy

włącz .

Trudno sobie wyobrazić obecnego Lecha bez Kamila Jóźwiaka i Roberta Gumnego. To bardzo ważni gracze, w dodatku klub pokłada w nich wielkie nadzieje, liczy na transferowe miliony. W piątek przy Bułgarskiej powiało grozą, gdy obaj przedwcześnie opuszczali boisko, a szczególnie cierpiał „Józiu”. Na szczęście nie jest z nim źle.

Gospodarka bezplanowa

włącz .

Nie stawiałem na zwycięstwo Lecha. Niewiele za nim przemawiało, a za Piastem niemal wszystko. Mistrz Polski nie oddaje zawodników do reprezentacji, więc w spokoju i pełnym składzie trenował. Ma to wszystko, czego Lech u rywali nie lubi: mądrego trenera, skuteczność, wyrachowanie, dobre zgranie, pomysł. Jednak Lech dał radę. Wykorzystał swe atuty, a błędy mu nie zaszkodziły.

Mistrz Polski na kolanach

włącz .

Ledwo 8 tysięcy widzów zjawiło się w zimny wieczór przy Bułgarskiej. Wiara, że można ograć Piasta Gliwice była wśród kibiców niewielka. Lech jednak zaprzeczył tezom, że nie radzi sobie z mocniejszymi rywalami i że słabo prezentuje się po reprezentacyjnych przerwach. Łatwo ograł dużo wyżej notowanego przeciwnika.