Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Aktualności

Nenad Bjelica: miałem sen

włącz .

Jak tłumaczyć marzenia senne? Niektórzy twierdzą, że odwrotnie. Podczas konferencji prasowej przed wyjazdem Lecha do Kielc trener Nenad Bjelica zwierzył się dziennikarzom, że śniło mu się, iż w Kielcach Lech strzela bramkę. – Jest tylko jeden problem: to ja byłem strzelcem – dodał. W meczu z Koroną zawodników nie wyręczy. Sami muszą sobie pomóc w przełamaniu wyjazdowej niemocy.

Lechowe muzeum coraz bliżej. Rusza wielka zbiórka eksponatów

włącz .

Muzeum Lecha Poznań miało powstać wiele lat temu. O tym projekcie mówi się od dawna, nic więc dziwnego, że kibice stracili nadzieję, że kiedykolwiek takiej placówki się doczekają. A jednak uruchomienie jej jest bliskie. Prace nabierają konkretnego kształtu. Wpływ na ekspozycję mogą mieć wszyscy, którzy dysponują czymkolwiek, co mogłoby zainteresować zwiedzających. Klub proponuje różne formy pozyskiwania takich przedmiotów.

Niechciany jubileusz

włącz .

Gdyby Lech znów nie wygrał na wyjeździe, „świętowałby” jubileusz. To byłby dziesiąty taki mecz. Nikt w Poznaniu o śrubowaniu rekordu nie marzy. Nawet w najgorszych czasach, gdy klub ledwo wiązał koniec z końcem ratując się sprzedawaniem piłkarzy, za których ktoś chciał zapłacić, od czasu do czasu wygrywał wyjazdowe spotkania. Obecna niemoc nie tylko kompromituje klub. Może spowodować, że Lech zaliczy kolejny sezon bez żadnego trofeum.

Akademiczki wciąż w grze

włącz .

Mecz pomiędzy MUKS-em WSG Supravis Bydgoszcz, a Eneą AZS Poznań był spotkaniem o być albo nie być w turnieju Mistrzostw Polski do lat 22. Akademiczki pewnie wygrały 90:55 i ciągle mają szanse na awans do strefy medalowej.

„Jasiu” Burić wykorzystuje szansę

włącz .

Historia zatoczyła koło. Burić stracił miejsce w bramce Kolejorza po fatalnym spotkaniu w Pucharze Polski w Szczecinie. W niedzielę zagrał pierwszy raz od dawna przed własną publicznością i został okrzyknięty zbawcą drużyny. Gdyby nie jego wspaniała interwencja w drugiej połowie, gdy obronił strzał oddany głową przez Zwolińskiego z najbliższej odległości, Pogoń wróciłaby do gry. Teraz na swoją szansę musi czekać Matus Putnocky.

Niezbadane są wyroki Bjelicy

włącz .

Coraz trudniej przewidywać skład Lecha na najbliższe mecze. Chwaleni przez niego piłkarze nie mieszczą się na ławce rezerwowych, by po tygodniu znaleźć się w wyjściowym składzie. Zawodnicy, na których – jak zapewnia – stawia, ustępują miejsca debiutantom. Nie wiadomo, dlaczego młodzi, rozwojowi gracze nagle przestają otrzymywać szanse.